Przyjrzeli się bazie Rosjan w Komsomolsku. Widok rodzi wiele pytań
Analiza zdjęć satelitarnych bazy Dziomgi wykazała, że Rosjanie zgromadzili tam duże zapasy samolotów bojowych, w tym kilkanaście myśliwców Su-57. Widok rodzi wiele pytań wśród Ukraińców, którzy wskazują kilka możliwych przyczyn takich ruchów swojego wroga.
Zdjęcia zostały opublikowane przez twórców projektu AviVector skupiającego się na działalności OSINT (Open Source Intelligence, tzw. biały wywiad). To najnowsze z dostępnych materiałów, które zostały zarejestrowane 9 lutego.
Kilkadziesiąt Su-57 w jednej bazie
Zdjęcia pozwoliły oszacować, że Rosjanie trzymają w jednym miejscu kilka śmigłowców, a także 3 myśliwce MiG-31BM, 18 myśliwców Su-35S i ok. 15 egzemplarzy Su-57, czyli jednego ze swoich najnowocześniejszych i najcenniejszych samolotów bojowych, jakie obecnie produkują.
Zdaniem Ukraińców komentujących udostępnione zdjęcia satelitarne taka koncentracja cennych maszyn jednym miejscu może wynikać nie tylko z faktu, że powstają one w lokalnym zakładzie imieniem Jurija Gagarina. Równie ważne jest w ich ocenie to, że Komsomolsk nad Amurem to miasto bardzo oddalone (o ponad 6 tys. km) od strefy walk w Ukrainie.
"Istnieje kilka możliwych wyjaśnień takiej koncentracji Su-57 w tym miejscu. Po pierwsze, niektóre samoloty mogą być na etapie prób i stopniowego zdobywania zdolności bojowych, co wymaga stałego wsparcia technicznego. Drugą, nie mniej prawdopodobną opcją jest chęć ochrony myśliwców przed uszkodzeniami spowodowanymi przez ukraińskie drony dalekiego zasięgu i pociski manewrujące, poprzez umieszczenie ich w regionie z potężnym systemem obrony powietrznej i znacznie oddalonym od strefy walk" - analizuje ukraiński portal Militarnyj.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Tu Rosjanie czują się bezpieczni
Taki dystans pozwala Rosjanom czuć się bezpiecznie. Docierające do Ukrainy z Zachodu pociski balistyczne ATACMS pozwalają atakować cele oddalone o maksymalnie 300 km, pociski manewrujące Storm Shadow/SCALP-EG są natomiast w stanie razić obiekty na dystansie do ok. 500 km. Opracowywane w Ukrainie drony dalekiego zasięgu czy pociski manewrujące FP-5 Flamingo sięgają z kolei maksymalnie na ok. 3 tys. km.
Poza tym, w przypadku najbardziej oddalonych od Ukrainy rosyjskich baz nie sprawdzą się działania grup sabotażowych, które bazują na materiałach wybuchowych czy małych dronach, a dodatkowo w takich przypadkach bardzo by się narażały na wykrycie.
Portal Militarnyj przypomina, że Ukraińcom udało się uszkodzić dwa myśliwce Su-57, które zostały trafione na lotnisku w Achtubinsku. Jest ono jednak położone znacznie bliżej frontu (ok. 600 km), w obwodzie astrachańskim.
Ile Su-57 mają Rosjanie?
Dokładna liczba Su-57, jakie posiadają Rosjanie pozostaje nieznana. Analitycy szacują jednak, że może być to maksymalnie ok. 30 sztuk. Tym samym większość floty tego typu maszyn znajduje się aktualnie w bazie Dziomgi.