Poruszenie w USA. Złodzieje wyszli z dronami w dłoni
Z amerykańskiej bazy wojskowej Fort Campbell w stanie Tennessee skradziono cztery drony rozpoznawcze Skydio X10D. Sprawę nagłośniono dopiero po czasie, a śledczy oferują nagrodę za informacje.
Drony ostatni raz widziano rano 21 listopada 2025 r. na terenie 326. batalionu inżynieryjnego. Według ustaleń sprawcy w okresie 21-24 listopada mieli nielegalnie wejść do jednego z budynków na terenie bazy Fort Campbell i wynieść sprzęt.
Kierownictwo bazy przekazało informację o incydencie w mediach społecznościowych w marcu - ponad 16 tygodni po kradzieży. Śledczy opublikowali zdjęcia dwóch podejrzanych. Nie podali jednak ani ich danych, ani szczegółów, jak doszło do kradzieży dronów. Amerykanie informują również, że "nie ma żadnego zagrożenia publicznego" spowodowanego kradzieżą.
5 tys. dol. za 110 tys. dol.
Departamentowe służby śledcze Ministerstwa Obrony USA wyznaczyły nagrodę do 5 tys. dolarów za informacje, które pomogą ustalić, zatrzymać i postawić przed sądem osoby odpowiedzialne za kradzież czterech bezzałogowców.
Jak informuje DroneEXL, jeden bezzałogowiec kosztuje ok. 28 tys. dol. Łączna wartość skradzionego sprzętu przekroczyła zatem 110 tys. dol. Estymacje te nie uwzględniają konfiguracji ładunku, która mogą znacznie zwiększyć koszt jednostkowy.
Skydio X10D
Skydio X10D to taktyczny quadrokopter z wbudowanymi systemami sztucznej inteligencji, projektowany do zadań rozpoznawczych, z myślą o działaniu w trudnych warunkach, jak deklaruje producent. Bezzałogowce wyposażone są w dwie kamery światła widzialnego oraz zaawansowaną kamerę termowizyjną FLIR Boson+. Maksymalna prędkość lotu wynosi zaś 72 km/h.
Drony te były sprawdzane już w Ukrainie, gdzie przegrywały z rosyjskimi metodami walki elektronicznej. W warunkach intensywnego zagłuszania GPS i sygnału sterowania traciły łączność, nie potrafiły się nawigować i w efekcie często spadały.