Polowali na myśliwce z Polski. Tym razem Rosjanie się przeliczyli
Ukraiński pilot myśliwców MiG-29, które pojawiają się na froncie m.in. za sprawą wsparcia z Polski, przyznał, że maszyny te były celem polowania rosyjskich Su-57. W jego ocenie Kreml liczył jednak nie tyle na zmianę sytuacji na polu bitwy, co na podniesienie renomy swoich maszyn.
W wywiadzie dla Radia Swoboda ukraiński pilot, którego dane nie zostały ujawnione ze względów bezpieczeństwa, przypomniał o licznych wysiłkach Kremla związanych z poszukiwaniem klientów na Su-57, które póki co kończyły się niepowodzeniami.
Su-57 polowały na myśliwce MiG-29
Ukraiński pilot stwierdził, że Su-57 były widywane nad okupowanym przez Rosjan obwodem donieckim, także w formacjach po trzy, co jego zdaniem miało zwiększyć szanse na strącenie ukraińskiego myśliwca. W uniemożliwieniu tego istotne znacznie miały odegrać dokonywane na bieżąco przez ukraińskie dowództwo analizy ruchów operacyjnych pilotów Su-57 i wdrożenie środków zaradczych.
- Aby sprzedać Su-57, musieli zestrzelić jednego z nas. Było to bardzo widoczne, gdy nad Donieckiem nadleciało trio Su-57. [...] Nie ukończyli misji. Nie zareklamowali się. Samoloty nie zostały sprzedane. Doświadczenie i współpraca pomogły nam uniknąć prowadzonego na całym świecie PR-u, że Su-57 to super-fajny samolot. On taki nie jest - powiedział ukraiński pilot.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Brak klientów na myśliwce Su-57
Do tej pory, ponad 15-letnie "wysiłki marketingowe" Rosjan zaowocowały kontraktem jedynie z Algierią, podpisanym prawdopodobnie w 2014 r. Przedstawiany przez Rosjan jako myśliwiec 5. generacji z cechami stealth (trudnowykrywalności), które są jednak kwestionowane przez analityków i ekspertów, Su-57 nie jest w stanie przyciągnąć uwagi państw ocenianych jako atrakcyjniejsze rynki eksportowe. Maszynę tę konsekwentnie odrzucają np. Indie.
Ze słów ukraińskiego pilota wynika, że obecnie Su-57 pojawiają się w okolicach frontu zdecydowanie rzadziej. Ewentualna strata takiej maszyny byłaby dużym ciosem dla Rosji i jeszcze bardziej utrudniła poszukiwania klientów, więc skoro nie są w stanie osiągać zamierzonych celów Rosjanie nie chcą ryzywkować. Przeciwko ukraińskiemu lotnictwo mają operować głównie Su-30 i Su-35.
- Teraz nie ma już Su-57. Tylko sporadycznie pojawiają się na północy, ale cicho jak myszy - dodał Ukrainiec.
Ważny samolot lotnictwa bojowego Ukrainy
Chociaż do Ukrainy już od miesięcy trafiają F-16 oraz Mirage 2000-5F, a w planach jest pozyskanie znaczącej liczby JAS 39 Gripen, myśliwce MiG-29 pozostają najliczniej występującymi samolotami bojowymi w ukraińskich siłach powietrznych. Ich flotę tworzą egzemplarze, jakie Kijów posiadał przed wojną, a także posiłki ze Słowacji oraz Polski, która przekazała kilkanaście sztuk i planuje transfer kilku kolejnych.