"Otwarta wojna". Różnica ich potencjałów jest ogromna
Konflikt na linii Pakistan-Afganistan przybiera na sile. Jakimi potencjałami militarnymi dysponują obydwie strony i czy odzwierciedlają one buńczuczne wypowiedzi polityków?
Nocą 27 lutego Pakistan zaatakował kilka afgańskich obiektów, w tym główne miasta Kabul i Kandahar. W ocenie pakistańskiego ministra spraw wewnętrznych Mohsina Naqviego było to "właściwą odpowiedzią" na ataki sił afgańskich przeprowadzone poprzedniego dnia.
"Otwarta wojna". Pakistan pręży muskuły
Pakistański minister obrony Khawaja Asif zadeklarował "otwartą wojnę" przeciwko talibskim władzom Afganistanu. Premier Shehbaz Sharif stwierdził w kolei w komunikacie wydanych za pośrednictwem mediów społecznościowych, że siły zbrojne Islamabadu "mają pełne możliwości, aby poskromić wszelkie agresywne ambicje" Afganistanu.
Pakistańska armia liczy ok. 550 tys. żołnierzy. Islamabad stawia na nowoczesność, intensywnie modernizując siły zbrojne we współpracy z Chinami.
To właśnie chińskie uzbrojenie znajdujące się na wyposażeniu pakistańskich jednostek reprezentuje, wraz ze starszymi F-16, najwyższy poziom technologii. Pakistan dysponuje chińskimi samolotami JF-17 Thunder i J10, a także czołgami MBT-3000 oraz wariantem lokalnym Haider. Posiada również samobieżne haubice SH-15 oraz systemy przeciwlotnicze, takie jak HQ-7, HQ-9 i HQ-16.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Znaczącą rolę w modernizacji pakistańskiej marynarki wojennej odgrywa z kolei osiem chińskich fregat typu Zulfiquar i Tughril, które choć borykają się z pewnymi problemami technicznymi, nadal stanowią wartościową część jej sił.
Pakistan nie tylko kupuje, ale również produkuje broń
Współpraca między Pakistanem a Chinami jest nieustannie rozwijana, czego dowodem są kolejne zamówienia na sprzęt, taki jak okręty podwodne czy nowe fregaty.
Wiele nowego wyposażenia pochodzi bezpośrednio z Chin, jednak duża jego część jest produkowana lokalnie dzięki transferowi technologii, co znacząco wspiera rozwój pakistańskiego przemysłu zbrojeniowego. Koronny przykład to wspomniane myśliwce JF-17 Thunder, które budzą coraz większe zainteresowanie na światowych rynkach i stają się znakiem firmowym pakistańskiego przemysłu zbrojeniowego.
Arsenał atomowy Pakistanu
Już w trakcie konfliktu Pakistanu z Indiami niepokój świata budził jednak nie tyle ciężki sprzęt wojskowy, co potencjał atomowy Pakistanu, który rozpoczął swój program jądrowy w latach 70. zeszłego wieku. Szczytowym osiągnięciem Pakistanu jest w tym kontekście pocisk pośredniego zasięgu (IRBM) Shaheen-III, która ma pozwalać na rażenie celów odległych nawet o 4,5 tys. km.
Armia Afganistanu. Kolos na glinianych nogach?
Potencjał militarny Afganistanu jest trudniejszy do dokładnego oszacowania, ale z ogólnodostępnych informacji wynika, że jest o wiele mniejszy niż w przypadku Pakistanu.
Talibowie dysponują siłami ludzkimi na poziomie ok. 180 tys. W kontekście sprzętu mają do dyspozycji w dużej mierze starsze, poradzieckie uzbrojenie (gdzie najcenniejsze wydają się śmigłowce Mi-17 i Mi-8) oraz zdobyczną broń amerykańską, jaka pozostała w tym kraju po ucieczce wojsk USA w 2021 r. W głównej mierze była to jednak broń lekka i pojazdy opancerzone, a także niewielka liczba haubic i śmigłowców, z których najcenniejsze to UH-60 Black Hawk. Łączną wartość sprzętu pozostawionego w tym kraju przez USA oszacowano na 7 mld dolarów.
Za jeden z najciekawszych, a zarazem najdroższych sprzętów znajdujących się w szeregach Talibów uznać należy A-29 Super Tucano.
Dysproporcje są ogromne
Różnice potencjałów militarnych Pakistanu i Afganistan dobrze oddaje ranking Global Firepower. W jego najnowszej odsłonie Pakistan zajmuje 14. miejsce, podczas gdy siły Afganistanu pozwoliły mu uplasować się na 121. pozycji.
Pokazuje to przepaść, jaka dzieli Pakistan i Afganistan, widoczną zarówno w kwestii sił ludzkich, jak i ilości oraz jakości uzbrojenia, nie wspominając już o tym, że Pakistan zalicza się to tzw. mocarstw atomowych, których jest na świecie tylko kilka.