Iran wybrał cel ataku. "Priorytet odwetu"
Iran miał wskazać amerykańskie radary AN/TPY-2 w Katarze, Arabii Saudyjskiej, ZEA i Turcji jako priorytet odwetu. Ich wyłączenie osłabiłoby tarczę THAAD i Patriot w regionie.
Jak podaje Defence Security Asia, Teheran skierował ostrzeżenie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Arabii Saudyjskiej i Turcji o potencjalnych atakach na amerykańskie systemy radarowe AN/TPY-2 w paśmie X. Stanowią one podstawę architektury obrony przeciwrakietowej THAAD i Patriot na Bliskim Wschodzie.
Wysoki doradca przywódcy Iranu Aliego Chameneiego - Ali Szamchani mówił, że "każda interwencjonistyczna ręka, która zbliży się zbyt mocno do bezpieczeństwa Iranu, zostanie odcięta". Oświadczenie to zostało, jak podaje Defence Security Asia, zrozumiane jako "bezpośrednie ostrzeżenie dla sojuszników USA". Jak ocenia dziennik, "tajemnicą poliszynela" jest również fakt, że to radary AN/TPY-2 byłyby pierwszym celem ataku Teheranu.
Kluczowe węzły: Katar, ZEA, Arabia Saudyjska i Turcja
Radary AN/TPY-2 działają m.in. w Katarze, ZEA i Arabii Saudyjskiej, gdzie stanowią podstawę warstwowej sieci obrony przeciwrakietowej integrującej baterie THAAD i Patriot. Ich rolą jest "ochrona sił zbrojnych USA, sojuszniczych instalacji wojskowych i krytycznej infrastruktury w całej Zatoce Perskiej". W tureckiej prowincji Malatya radar pracuje w trybie wczesnego ostrzegania dla NATO.
Poza Zatoką Perską radary te działają również w Izraelu. Możliwość wykorzystania radaru AN/TPY-2 była również powiązana z rozmieszczeniem go w Jordanii w okresach wzmożonego napięcia regionalnego, wzmacniając ochronę sił zbrojnych USA i rozszerzając zasięg czujników w całym korytarzu Lewantu.
Prof. Mehran Kamrava podkreślił, że Iran wyraźnie uprzedził Dohę i Rijad o możliwych atakach na cele amerykańskie. – Bez tego radaru obrona przeciwrakietowa staje się bardzo problematyczna – powiedział gen. Jack Keane o roli AN/TPY-2.
Jak działa radar?
Radar AN/TPY-2 opracowany przez Raytheon Technologies zapewniający wykrywanie, śledzenie i identyfikację pocisków balistycznych. Dodatkowo radar ten pozwala na wykrywanie ataków rakietowych na duże odległości (w zasięgu przekraczającym 3000 km) i na bardzo dużych wysokościach. Dzięki temu radar może śledzić pociski balistyczne w zasięgu przekraczającym 3000 kilometrów.
Radar składa się z szerokopasmowej aktywnej anteny fazowej zamontowanej na przyczepie. Antena zawiera 72 moduły nadawczo-odbiorcze w technologii półprzewodnikowej. Działanie anteny jest wspierane z kolei przez komponent elektroniczny i zewnętrzny system chłodzenia.
Dlaczego radary są na pierwszej linii
Jak oceniają analitycy Defence Security Asia, "z uwagi na to, że na świecie produkuje się zaledwie około tuzina radarów AN/TPY-2, każda instalacja radaru stanowi wyjątkowe wzmocnienie militarne. Pojedynczy atak irański na ten obiekt spowodowałby ogromne szkody strategiczne".
Analitycy wskazują, że według doniesień strategia Iranu opiera się na przytłaczaniu obrony salwami, namierzaniu radarów w celu oślepienia sensorów i kolejno zmasowanym ataku. Konsekwencje finansowe również byłyby znaczące - koszt wymiany i integracji nowego radaru szacowany jest na ok. 500 mln dol.