"USA muszą brać z nich przykład". Wybrali jeden kraj
Wojna w Ukrainie ujawniła przewagę tanich, masowych systemów nad drogimi platformami. Analitycy w "Foreign Affairs" wzywają USA do pilnej zmiany doktryny i produkcji.
Analitycy "Foreign Affairs" zaznaczają, że wojna w Ukrainie jest pierwszym tego rodzaju konfliktem zbrojnym, w którym na tak szeroką skalę wykorzystuje się drony, satelity i sztuczną inteligencję. Jak zauważają eksperci, wojna w Ukrainie jest "jednocześnie wojną przeszłości i przyszłości".
W magazynie przeczytać można, że "amerykańscy wojskowi powinni być zaniepokojeni", ponieważ wojna ta wskazuje, że długotrwałe konflikty są nadal możliwe. "Małe, biedne państwa potrafią zaskoczyć i pokonać większe, bogatsze. Sukcesem jest nauczenie się produkcji i używania ogromnej ilości taniej broni, a nie tylko niewielkiej liczby zaawansowanych systemów" - zauważają eksperci.
Lekcje z Ukrainy dla armii USA
Autorzy uważają, że zmiany w USA mogą napotkać na bariery - konserwatywne podejście oraz biurokrację w armii. Niektórzy amerykańscy wojskowi wciąż "nie doceniają znaczenia Ukrainy dla potencjalnego przyszłego konfliktu na Pacyfiku".
W publikacji przeczytać można konkretne rekomendacje dla Amerykanów. Autorzy radzą amerykańskim wojskowym, aby zaczęli na nowo analizować doktryny wojskowe. Powinni również "zacząć wyobrażać sobie, jak potencjał wroga może zneutralizować zaawansowane platformy obronne i taktykę USA".
Analitycy "Foreign Affairs" radzą też Amerykanom nauczyć się adaptować systemy "w ciągu kilku godzin i dni, a nie lat". Kluczowa powinna być również produkcja dużych wolumenów taniej broni, która może być szybko wyprodukowana i zamieniona.
"W przeciwnym razie, gdy nadejdzie kolejny konflikt, Stany Zjednoczone mogą zostać zszokowane i pokonane, tak jak stało się z Rosją" – dodają autorzy.
Drony zmieniły reguły gry
Według ekspertów to właśnie drony powinny szczególnie interesować państwa NATO. Relatywnie tanie bezzałogowce niszczą umocnienia i kolumny pancerne, zmieniając sposób prowadzenia działań wojennych na wzór rewolucji, jaką wprowadziły samoloty i czołgi w I wojnie światowej oraz rakiety i radary w II wojnie światowej.
Analitycy konkludują: USA muszą zrozumieć, jak słabsi zaskakują silniejszych, przygotować się na szybkie iteracje i masową, niskokosztową produkcję. Przyjęcie tych paradygmatów wymaga pilności i skupienia wysiłków w skali całego systemu obronnego.