Nowa broń Ukraińców. W Rosji nie będzie już bezpiecznych miejsc

Ukraiński fotoreporter Efrem Łukacki pracujący dla agencji Associated Press opublikował pierwsze zdjęcie pocisku "Flamingo". Jednocześnie przekazał, że wszedł on do masowej produkcji. Analitycy Defense Express zwracają uwagę na duże możliwości tej broni, w tym jej zasięg wynoszący ok. 3 tys. km, co zapewni ukraińskiej armii zdolności, jakich dotąd nie posiadała.

Start pociski balistycznego ATACMS, zdjęcie poglądoweStart pociski balistycznego ATACMS, zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Departament Stanu USA
Mateusz Tomczak

"Ukraińskie pociski Flamingo, o zasięgu ponad 3000 km, już w produkcji seryjnej. Pełny materiał ukaże się w najbliższym czasie" - napisał Łukacki na swoim profilu w serwisie Facebook.

Ukraiński pocisk manewrujący dalekiego zasięgu

Zdolność Ukraińców do rażenia celów w głębi Rosji w zasadzie ogranicza się do wykorzystywania dronów. Zarówno małych konstrukcji (ale w ramach specjalnych operacji takich jak "Pajęczyna"), jak i bezzałogowców dalekiego zasięgu. Zachód przekazał wprawdzie ukraińskiej armii pociski balistyczne ATACMS, a także pociski manewrujące Storm Shadow/SCALP-EG, ale ich dostawy były bardzo ograniczone. Podobnie jak zasięg wynoszący maksymalnie 500 km (w przypadku Storm Shadow/SCALP-EG). Pod tym względem przewyższał je już opracowany przez Ukraińców "Długi Neptun" (1 tys. km zasięgu), ale "Flamingo" to pocisk manewrujący o jeszcze większych możliwościach.

"Takich pocisków manewrujących w zasadzie nie ma tak wiele na świecie. W szczególności chodzi o zasięg 3000 km, czyli w rzeczywistości dwa razy większy niż w nowoczesnej wersji Tomahawk Block V, która pozwala przelecieć nieco ponad 1600 km" - wyjaśniają analitycy Defense Express.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Większość rosyjskich baz w zasięgu

Zasięg ok. 3 tys. km oznacza, że ukraińska armia zyska możliwość atakowania obiektów położonych nie tylko na okupowanym Krymie, w obwodzie kurskim czy w obwodzie rostowskim - gdzie notowano uderzenia pociskami Storm Shadow. Ukraińcy szacują, że w zasięgu 3 tys. km znajduje się 70 z 90 baz lotniczych Rosjan i wszystkie główne rosyjskie fabryki rakiet oraz dronów.

Ukraińskie władze oficjalnie nie potwierdziły jeszcze startu produkcji seryjnej "Flamingo", chociaż nawet gdy to zrobią, większość parametrów technicznych zapewne pozostanie tajemnicą.

Analitycy Defense Express opierający się na dotychczasowych doniesieniach oraz opublikowanym zdjęciu wyjaśniają, że jest to pocisk manewrujący o stosunkowo prostej budowie, zdolny do przenoszenia głowicy bojowej o wadze ok. 1 tys. kg i osiągający prędkość do ok. 950 km/h.

Wybrane dla Ciebie
Polska zamówiła więcej Herculesów. To pancerne warsztaty dla Abramsów
Polska zamówiła więcej Herculesów. To pancerne warsztaty dla Abramsów
To "mały Einstein". Ma 15 lat i doktorat z fizyki kwantowej
To "mały Einstein". Ma 15 lat i doktorat z fizyki kwantowej
Stacja kosmiczna Lunar Gateway powstanie? ESA potwierdza
Stacja kosmiczna Lunar Gateway powstanie? ESA potwierdza
Jest klient na Su-35. Rosja oczekuje czegoś cenniejszego niż pieniądze
Jest klient na Su-35. Rosja oczekuje czegoś cenniejszego niż pieniądze
Monstrualne obiekty kosmiczne. To miały być tylko małe czerwone kropki
Monstrualne obiekty kosmiczne. To miały być tylko małe czerwone kropki
Ruch rosyjskich kontenerowców. Nie oznacza nic dobrego dla Ukrainy
Ruch rosyjskich kontenerowców. Nie oznacza nic dobrego dla Ukrainy
Prawdziwe pochodzenie kota. Analizy dają odpowiedź
Prawdziwe pochodzenie kota. Analizy dają odpowiedź
Patriot zadziałał. Tak chroni Kijów przez śmiercionośną bronią Rosji
Patriot zadziałał. Tak chroni Kijów przez śmiercionośną bronią Rosji
Rosja nie wyniesie astronautów w kosmos. Poważne uszkodzenia
Rosja nie wyniesie astronautów w kosmos. Poważne uszkodzenia
Pożar w Hongkongu. Rusztowanie pomogło ogniowi
Pożar w Hongkongu. Rusztowanie pomogło ogniowi
Pod lodem tych księżyców mogą wrzeć oceany. Jak to możliwe?
Pod lodem tych księżyców mogą wrzeć oceany. Jak to możliwe?
Latami trzymał "kamień złota". Okazało się, że jest jeszcze cenniejszy
Latami trzymał "kamień złota". Okazało się, że jest jeszcze cenniejszy
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Tech
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯