Niemcy mają dość USA. Do Bundeswehry mogą trafić polskie Pioruny
Wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował, że Niemcy mają być zainteresowanie pozyskaniem polskich zestawów PPZR Piorun dla Bundeswehry. Przedstawiamy co może stać za takim zainteresowaniem
Informacja padła podczas konferencji prasowej w KPRM, podczas której wiceszef MON Cezary Tomczyk Niemcy zgłosiły wstępną chęć zakupu Pioruna. Niemcy obecnie wykorzystują amerykańskie zestawy FIM-92 Stinger użytkowane przez Bundeswehrę.
Biorąc pod uwagę ostatnie poczynania amerykańskiej administracji i rosnącą w Niemczech niechęć do USA to zainteresowanie polskim zestawem PPZR Piorun nie dziwi, ponieważ jest to w zasadzie jedyny rynkowy konkurent słynnego systemu z USA.
PPZR Piorun — hit z Polski dostępny w odpowiednim miejscu i czasie
Wprowadzony w 2019 roku do służby Przenośny Zestaw Rakietowy Piorun jest rozwinięciem zestawów PPZR Grom będących udoskonaloną kopią radzieckich zestawów 9K38 Igła.
Podobnie jak znane systemy FIM-92 Stinger, zestaw PPZR Piorun jest przystosowany do odpalania z ramienia, co czyni go łatwym w użyciu na polu walki w przeciwieństwie do innych przenośnych systemów przeciwlotniczych takich jak francuski Mistral-3 czy szwedzki RBS-70 NG. Te oferują większy zasięg, ale do odpalenia wymagają rozkładanej wyrzutni, co uniemożliwia natychmiastową reakcję na zagrożenie.
Naprowadzanie zestawów PPZR Piorun — trochę stare, ale wciąż spełnia swoją funkcję
Pociski systemu PPZR Piorun do naprowadzania się na cel korzystają z głowicy termalnej starego typu widzącej tylko punkt ciepła wspartej dodatkowym detektorem ultrafioletu, a nie termiczny obraz celu jak u niektórych konkurentów co ma swoje zalety oraz wady.
Ogromnym plusem jest niski koszt produkcji, a wadą teoretyczna podatność na środki samoobrony w postaci flar. Jednakże wojna w Ukrainie pokazała, że stara metoda wsparta odpowiednimi algorytmami wciąż sprawuje się wystarczająco dobrze i zapewnia optymalne zbliżenie się do celu 2-kilogramowej głowicy odłamkowej.
W efekcie powstał w Polsce system koncepcyjnie zbliżony do dużo starszych zestawów FIM-92 Stinger dodatkowo dysponujący lepszymi parametrami, ponieważ pozwala zwalczać cele lecące na dystansie do 6,5 km i na pułapie do 4 km, podczas gdy dla Stingera są to wartości kolejno o 500 m i 1000 m niższe. Innych alternatyw po prostu brak, przez co w ostatnich latach zestawy PPZR Piorun są po prostu rozchwytywane na rynku, a ostatnim użytkownikiem została Szwecja.