Napięcie na Bliskim Wschodzie. Gdzie w Iranie mogą uderzyć Amerykanie?
Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie - Donald Trump rozmieszcza w regionie kolejne jednostki. Prezydent USA - jak podaje CNN - rozważa przeprowadzenie "poważnego ataku na Iran". Co wiadomo o potencjalnym ataku i gdzie mogłyby uderzyć wojska USA?
USA zwiększają w ostatnim czasie swoją obecność na Bliskim Wschodzie. Wojsko wysłało już m.in. czołgi Abrams, ale też bojowe wozy piechoty Bradley. Poza jednostkami lądowymi - Stany Zjednoczone rozmieściły też armadę okrętów z lotniskowcem USS Abraham Lincoln na czele.
Potencjalne uderzenie USA w kierunku Iranu
Jak podaje portal CNN, USA domagają się od Iranu przystąpienia do rozmów i negocjacji "sprawiedliwej umowy - braku broni nuklearnej". Trump ostrzegał, że kolejny atak wymierzony w Iran "będzie o wiele gorszy" niż ten przeprowadzony w połowie 2025 r., kiedy to Amerykanie uderzyli w trzy obiekty nuklearne.
Analitycy podają, że obecnie USA - w kontekście ataku - rozważają naloty wojskowe wymierzone w irańskich przywódców i funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Poza tym uderzenia mogłyby zostać wymierzone w kierunku obiektów nuklearnych i instytucji rządowych. Źródła, na które powołuje się CNN, twierdzą jednak, że Trump nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do dalszych działań.
Komputery kwantowe. Funkcjonują inaczej niż te "zwykłe" komputery
Jak czytamy, nie jest jasne, dlaczego Trump znów skupił się na programie nuklearnym Iranu, który został "zniszczony" przez ataki USA w 2025 r. Mogą jednak na to wpływać próby odbudowania irańskich obiektów jądrowych jeszcze głębiej pod ziemią. Potwierdzenia tych prób można doszukiwać się również w planowanych przez USA ćwiczeniach powietrznych na Bliskim Wschodzie. USA zamierzają wysłać lotników, aby udowodnić, że wojsko "potrafi rozpraszać się, operować i wykonywać loty bojowe w wymagających warunkach - bezpiecznie i precyzyjnie".
Gdzie mogą uderzyć USA?
Plany USA mogą też wskazywać na potencjalne miejsca uderzeń. Mogą być to przede wszystkim podziemne tunele. Iran stale rozbudowuje takie obiekty, a analitycy rozkładają ręce, bo nie są w stanie zbadać, gdzie dokładnie i na jakiej głębokości one przebiegają. Takie miejsca są jednak ważnym celem podczas potencjalnego ataku, bo właśnie z ukrytych kilkanaście metrów pod ziemią obiektów, Iran może wystrzeliwać pociski.
Wiadomo, że w Iranie znajduje się szereg podziemnych kompleksów rakietowych, jednak nie wiadomo, gdzie one dokładnie się znajdują. Nie wiadomo też, jaką broń (i w jakiej ilości) wojska gromadzą w bazach pod ziemią. W 2015 r. Irańczycy pokazali jedną z takich baz - na nagraniu przedstawiającym wizytę generała Amira Ali Hadżzadeha pojawiły się duże podziemne tunele wykute w skałach, a w nich mnóstwo rakiet balistycznych na ciężarówkach (najprawdopodobniej Ghadr-110 o zasięgu ok. 2 tys. km).
Warto wspomnieć również, że poza bardzo ważnymi na liście potencjalnych celów w Iranie podziemnych tuneli, dla USA cenne są również obiekty gromadzące wozy opancerzone. Iran dysponuje bowiem (dane z 2025 r.) ok. 800 mobilnymi wyrzutniami rakiet i 2 tys. czołgów. Irańskie wojsko ma też kilkaset samolotów. Taki arsenał może stanowić siły potrzebne podczas odpierania ataku, na który mogliby zdecydować się Amerykanie.