Nagle pojawiły się na radarach. Obrały konkretny kierunek
Amerykanie, bez wcześniejszych zapowiedzi, zdecydowali się wysłać na Bliski Wschód posiłki w postaci co najmniej pięciu samolotów E-2D Hawkeye. To zaawansowane maszyny wczesnego ostrzegania i kontroli, które z racji swoich możliwości są nazywane "łowcami dronów".
Maszyny zostały zauważone na radarach. Wyruszyły z Bangor w stanie Maine w towarzystwie dwóch tankowców KC-46A i skierowały się na wschód. Później były widziane w bazie Lajes na wyspie Terceira na Azorach oraz nad Morzem Śródziemnym, co potwierdziły m.in. obserwacje serwisu Itamilradar.
E-2D Hawkeye wysłane na Bliski Wschód
Portale specjalizujące się w tematyce obronnej sugerują, że taki ruch Amerykanów może wiązać się ze stratami, jakie ponoszą w wojnie z Iranem. Chodzi o łącznie już kilkanaście dronów MQ-9 Reaper oraz samolotów różnych typów, a także, jak przypomniał Defencesecurityasia, naziemne systemy radarowe w amerykańskich bazach rozsianych w kilku krajach tego regionu, które miały zostać uszkodzone przez irańskie ataki rakietowe i dronowe.
"Taki ruch jest dość rzadki dla takich samolotów, ale niezwykle logiczny i prawdopodobnie bardzo pilny, biorąc pod uwagę sytuację na Bliskim Wschodzie. Pod wieloma względami E-2D są obecnie najbardziej czułą powietrzną platformą radarową w amerykańskiej służbie. [...] Szybkie wysłanie kolejnych z nich do Zatoki Perskiej, by pomóc wypatrywać nisko latające irańskie drony kamikaze siejące spustoszenie w krajach regionu miałoby sens" - ocenia The War Zone.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Są nazywane "łowcami dronów"
Dwusilnikowe, turbośmigłowe samoloty E-2D Hawkeye to zaawansowane maszyny wczesnego ostrzegania i kontroli. Z uwagi na swoje wyposażenie oraz możliwości są nazywane "łowcami dronów".
Mierzą ok. 17,5 metra długości oraz nieco ponad 24,5 rozpiętości skrzydeł i są wyposażone w najnowszy radar AN/APY-9 opracowany przez Lockheed Martin pod kątem wykrywania z bardzo dużych odległości wielu nadlatujących pocisków manewrujących oraz dronów. Te z reguły poruszają się na niskich wysokościach, przez co stwarzają problemy dla innych systemów nadzorujących.
"Jeśli chodzi o radary, E-2D z AN/APY-9 oferują znaczny wzrost możliwości w porównaniu do starszych E-3 i starszych pasywnych elektronicznych anten (PESA). [...] Hawkeye są najlepszym dostępnym amerykańskim narzędziem do wykrywania nisko lecących celów o małym zasięgu, takich jak drony kamikaze czy pociski manewrujące, a także małych celów na morzu, takich jak drony z ładunkami wybuchowymi" - dodał The War Zone.