Gigant opuszcza Bliski Wschód. Mocarstwo nie ma wyjścia
Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford, dotychczas uczestniczący w operacji wojskowej przeciwko Iranowi, opuszcza Bliski Wschód i zmierza do portu na Krecie.
Informację jako pierwsza podała agencja Reutera, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników. Planowana wizyta USS Gerald R. Ford na Krecie ma związek z niedawnym pożarem na jego pokładzie.
USS Gerald R. Ford opuszcza Bliski Wschód
Pożar miał miejsce 12 marca i nie był spowodowany działaniami zbrojnymi. Wedle amerykańskiego dowództwa nie wpłynął na działanie napędu okrętu, który mimo trudności pozostał w pełni operacyjny. Dwoje marynarzy, którzy ucierpieli w wyniku pożaru w pralni, miało otrzymać natychmiastową pomoc medyczną.
Z ustaleń agencji Reutera wynika jednak, że pomocy w związku z obrażeniami wynikającymi z zadymienia wymagało niemal 200 marynarzy. Z ogniem walczono przez kilka godzin. Jeden z poszkodowanych żołnierzy został zabrany z pokładu helikopterem.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Największy okręt wojenny świata
USS Gerald R. Ford to nie tylko największy lotniskowiec USA, ale jednocześnie największy okręt wojenny na świecie. Mierzy 337 metrów długości i wypiera ok. 100 tys. ton.
Gigant ten może pomieścić na pokładzie załogę składającą się z nawet 5 tys. osób. Podczas misji jest w stanie obsługiwać ponad 75 maszyn latających, którymi często są F/A-18E/F Super Hornet, EA-18G Growler, E-2D Advanced Hawkeye, a także śmigłowce Seahawk.
Zbyt długo na morzu?
USS Gerald R. Ford pełnił misję od ponad dziewięciu miesięcy. W październiku zeszłego roku Pentagon zdecydował o zmianie jego kursu z Morza Śródziemnego na Karaiby, gdzie miał wspierać operacje przejęcia tankowców i akcję związaną z aresztowaniem Nicolasa Maduro.
Na początku tego roku załoga została poinformowana o przedłużeniu misji i skierowaniu na Bliski Wschód w związku z planowanymi działaniami przeciwko Iranowi. Jak podał "Wall Street Journal", to problem, ponieważ na skutek wielomiesięcznego pobytu na morzu sprzęt okrętowy ulega awariom, a prace konserwacyjne muszą być odraczane do czasu powrotu do portu.