Klamka zapadła. Dania zdecydowała w sprawie myśliwców F-35
Dania zamierza zwiększyć swoją flotę myśliwców F-35 kupując co najmniej 10 dodatkowych tego typu maszyn. Decyzja ta została podjęta pomimo pojawiających się w tym kraju głosów o słabnącym zaufaniu do USA.
- Istnieje możliwość szybkich dostaw myśliwców, jeśli teraz podejmiemy decyzję - podkreślił duński minister brony Troels Lund Poulsen w wypowiedzi dla telewizji TV 2.
Nowe zamówienie na F-35
Decyzja o zakupie dodatkowych F-35 została ogłoszona podczas wizyty Poulsena w USA, mimo pojawiających się wcześniej głosów o spadającym zaufaniu Kopenhagi do Waszyngtonu i napięciach wynikających z sytuacji wokół Grenlandii.
Dania jest już użytkownikiem F-35. W 2016 r. zamówiła 27 takich myśliwców. Do tej pory, po licznych opóźnieniach, dostarczono 15 z nich. Pozostałe 12 maszyn, które obejmuje realizowany kontrakt, ma trafić do Danii do końca 2026 roku. Zakup i dostawy F-35 umożliwiły przekazanie Ukrainie 19 starszych myśliwców F-16.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Wizyta w USA i rozmowy o wsparciu
Poulsen odwiedził USA w towarzystwie generała Michaela Hyldgaarda, naczelnego dowódcy duńskich sił zbrojnych, oraz ministra spraw zagranicznych Larsa Lokke Rasmussena. Po spotkaniu z amerykańskim sekretarzem stanu Markiem Rubio, Rasmussen poinformował, że rozmowy dotyczyły wsparcia dla Ukrainy oraz sytuacji na Bliskim Wschodzie, w tym w Strefie Gazy. Nie poruszano jednak kwestii Grenlandii.
Jak zauważyła gazeta „Berlingske“, prezydent USA Donald Trump przestał wyrażać chęć przejęcia Grenlandii, co wcześniej budziło obawy duńskich polityków opozycyjnych o możliwe konsekwencje dla obronności kraju. W kwietniu Poulsen, odpowiadając na interpelację poselską, nie ujawnił, czy USA mogą zdalnie zablokować działanie F-35 poprzez oprogramowanie, powołując się na tajemnicę państwową. Zdradził jedynie, że program F-35 może zostać zakończony w ciągu 90 dni na wniosek którejkolwiek ze stron.