Enigma diabła? Rozszyfrowano list "opętanej" zakonnicy z XVII w.
Po ponad trzech stuleciach badacze odczytali 14‑linijkowy list siostry Marii Crocifissy della Concezione z Sycylii. Pomógł w tym stworzony przez naukowców algorytm. Tekst, który sama zakonnica przypisywała diabłu, zawiera kontrowersyjne sformułowania o Trójcy Świętej.
Badacze z włoskiego ośrodka Ludum Science Center na Sycylii opracowali algorytm pozwalający zrozumieć treść listu z XVII w. Autorką była siostra Maria Crocifissa della Concezione (1645-1699), 31‑letnia benedyktynka z klasztoru w Palma di Montechiaro na Sycylii. Według relacji historycznych, na które powołuje się "Live Science", 11 sierpnia 1676 r. znaleziono ją leżącą na podłodze celi, z twarzą pokrytą atramentem, trzymającą notatkę napisaną niezrozumiałą mieszaniną symboli i liter. Siostra Maria miała przekazać, że "list został napisany przez diabła, aby odwrócić ją od Boga i zwrócić ku złu".
Tajemniczy list z rzekomym "przesłaniem szatana". Co odkryli badacze?
Zespół kierowany przez dyrektora Ludum Science Center, Daniele Abate z Uniwersytetu Rzymskiego "La Sapienza", najpierw przetestował używane oprogramowanie na standardowych stenogramach z różnych języków [czyli pisemnych zapisach mówionych słów, często w skrótowej formie - red.]. Analiza wykazała, że list łączy elementy starożytnych alfabetów: greckiego, łacińskiego, runicznego i arabskiego.
"List wyglądał, jakby został napisany stenografią. Przypuszczaliśmy, że siostra Maria stworzyła nowy słownik, używając starożytnych alfabetów, które mogła znać" - powiedział Daniele Abate w wywiadzie dla Live Science.
Czym jest Bielik.AI? Dlaczego polskie AI potrzebuje ambasadora?
W rozszyfrowaniu "enigmy" pomógł algorytm
Zespół nie spodziewał się tak spójnego przekazu. Abate ocenił, że "wiadomość była bardziej kompletna, niż oczekiwano". Badacz tłumaczył, że opracowano procedurę wyszukiwania samogłosek poprzez badanie powtarzalności sylab i znaków, co pozwoliło stworzyć udoskonalony algorytm deszyfrujący.
Naukowcy zakładali, że uda się odczytać jedynie pojedyncze słowa. Wynik okazał się pełniejszy, niż oczekiwali. List, chaotyczny i nie do końca zrozumiały, oprócz nazwania Boga, Jezusa i Ducha Świętego "martwym balastem", stwierdza dalej, że: "Bóg myśli, że może uwolnić śmiertelników… System nie działa dla nikogo… Być może teraz Styks jest pewien".
Kim była siostra Maria Crocifissa?
"Pracując nad historycznym odszyfrowaniem, nie można ignorować profilu psychologicznego autora. Musieliśmy dowiedzieć się jak najwięcej o tej zakonnicy" - relacjonował badacz.
Z dokumentów wynika, że zakonnica Maria Crocifissa della Concezione, z domu Isabella Tomasi, była daleką krewną włoskiego pisarza Giuseppe Tomasiego di Lampedusa. Wstąpiła do klasztoru benedyktynek w wieku zaledwie 15 lat, jak wynika z zapisów historycznych. Według relacji, które przytacza Abate, siostra Maria miała sprawnie posługiwać się językami i mogła tworzyć własny słownik na bazie dawnych alfabetów.
Zakonnica wbrew relacjom nie została uznana za błogosławioną
Badacz stwierdził, że list sugeruje, iż siostra Maria cierpiała na schizofrenię lub chorobę afektywną dwubiegunową. "Obraz diabła często pojawia się w tych zaburzeniach. Z zapisów historycznych dowiedzieliśmy się, że każdej nocy krzyczała i walczyła z diabłem" - powiedział. Dla ówczesnego Kościoła dokument był jednak przejawem zmagania z "niezliczonymi złymi duchami", o czym pisała przełożona klasztoru, matka Maria Serafica.
Według tego opisu "diabeł miał zmusić" siostrę Marię do podpisania listu. Zakonnica się temu "przeciwstawiła", dopisując jedyne w pełni czytelne słowo: "Ohimé" ("biada mi"). W kontekście tych informacji, powielane były też relacje, że uznano ją za błogosławioną. Jednak źródła historyczne podają, że choć była szanowaną zakonnicą i jej list był uważany za świadectwo walki z siłami zła, to Kościół katolicki nie ogłosił jej błogosławioną ani świętą w oficjalnym procesie kanonizacyjnym.
Odkrycie przybliża badaczy do zrozumienia jednego z bardziej zagadkowych dokumentów z XVII w., choć pytania o intencje i stan autorki pozostają otwarte. Badania nie zostały opublikowane w recenzowanym czasopiśmie naukowym.