Coś dziwnego dzieje się pod USA. Skorupa Ziemi zaczyna "przeciekać"
Pod środkowo-zachodnimi USA dolna część kontynentu stopniowo opada w głąb planety, tworząc nowe zjawisko geologiczne. Naukowcy z USA i Chin ustalili, że proces ten może być skutkiem zanurzania się płyty tektonicznej w płaszczu Ziemi. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie "Nature Geoscience".
Skorupa ziemska pod środkowo-zachodnią częścią Stanów Zjednoczonych stopniowo się obniża. W górnym płaszczu Ziemi powstają skupiska stopionej skały, które z czasem zwiększają swoją masę i opadają coraz głębiej. Zjawisko to, wykryte dzięki obserwacjom sejsmicznym, wskazuje, że litosfera w tym obszarze jest wyjątkowo cienka. Naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin oraz uniwersytetów w Chinach ustalili, że zapadanie się dolnej części kontynentu północnoamerykańskiego może być skutkiem wciągania płyty tektonicznej w głąb płaszcza Ziemi. Opis badań ukazał się w czasopiśmie "Nature Geoscience".
Zapadanie się litosfery zdradza, co dzieje się we wnętrzu Ziemi
Litosfera w tym obszarze tworzy kraton - rozległy i stabilny fragment skorupy ziemskiej, który przez bardzo długi czas pozostaje niemal niezmieniony. Kratony uznaje się za rdzenie, wokół których powstają kontynenty. Na Ziemi zidentyfikowano około 35 takich struktur. Zjawisko określane jako opadanie litosfery obserwowano także w innych rejonach globu, jednak jego wykrycie daje nowe możliwości lepszego poznania dynamicznych procesów zachodzących we wnętrzu planety.
"Zauważyliśmy, że pod kratonem może dziać się coś niezwykłego" - powiedział Junlin Hua, główny autor badania. Geofizyk Thorsten Becker z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, współautor badania, zaznacza w komunikacie uczelni, że jest to odkrycie o dużym znaczeniu: "To ważne, jeśli chcemy zrozumieć, jak planeta ewoluowała przez długi czas. Pomaga nam to zrozumieć, jak tworzą się kontynenty, jak się rozpadają i jak są przetwarzane".
Pierwszy smartfon z takim ekranem
Opadanie litosfery następuje, gdy dolna część skorupy ziemskiej osiąga określoną temperaturę. W wyniku topnienia skały powstaje kropla, która z czasem zyskuje taką masę, że oddziela się i opada głębiej w głąb planety. Naukowcy porównują to zjawisko do ekstremalnej wersji eksperymentu z kroplą smoły.
W wybranych rejonach, takich jak Andy czy Płaskowyż Anatolijski w Turcji, proces ten może prowadzić do powstawania rozpadlin na powierzchni Ziemi, które ujawniają zachodzącą pod nimi aktywność. W tym badaniu zespół kierowany przez sejsmologa Junlina Hua z Uniwersytetu Nauki i Technologii Chin wykorzystał dane sejsmiczne, aby odtworzyć aktywność zachodzącą na spodzie skorupy ziemskiej.
"Kapanie" kratonu obserwowane w czasie rzeczywistym
Odkrycie "kapania" kratonu jest wyjątkowe, ponieważ zachodzi obecnie, co umożliwia naukowcom obserwowanie tego procesu w czasie rzeczywistym. Badacze uspokajają, że nie ma powodu do obaw - kontynent nie grozi zapadnięciem się ani nagłą zmianą krajobrazu. Procesy zachodzące w płaszczu Ziemi, które go napędzają, przebiegają bardzo powoli.
Badanie jest częścią większego projektu, który opracował nowy model sejsmiczny Ameryki Północnej. Model stworzony przez Stephena Granda i jego zespół ujawnił nowe szczegóły dotyczące procesów geologicznych w skorupie i płaszczu pod kontynentem. "Dzięki zastosowaniu tej metody mamy lepsze przedstawienie ważnej strefy między głębokim płaszczem a płytszą litosferą" - powiedział Becker.
Analiza modelu pozwoliła naukowcom wnioskować, że płyta Farallon - oceaniczna płyta tektoniczna subdukowana pod Ameryką Północną przez ostatnie 200 milionów lat - może napędzać ten proces. Choć oddzielona od kratonu o około 600 kilometrów, płyta ta kieruje przepływem materiału płaszcza w taki sposób, że ścina dno kratonu i uwalnia lotne związki osłabiające jego podstawę.