Chleb nie ratuje zwierząt. Kampinoski Park obala popularny mit
Kampinoski Park Narodowy apeluje o niedokarmianie zwierząt, nawet zimą. Pracownicy parku podkreślają, że najlepszą pomocą dla zwierząt żyjących dziko jest nieingerowanie w ich życie.
Pracownicy Kampinoskiego Parku Narodowego zareagowali na pytania dotyczące zgłoszeń o domniemanym dokarmianiu zwierząt. Przekazali, że sygnały dotyczące wykładania jedzenia docierają do nich od kilku dni.
Chleb, resztki jedzenia, zboże nie są dobre dla dzikich zwierząt
"W odpowiedzi na liczne zapytania i sygnały dotyczące rzekomego dokarmiania zwierząt na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego, chcemy jasno wyjaśnić: w KPN zwierzyna dzika nie jest dokarmiana – również w okresie zimowym" - oznajmili we wpisie. "Choć może się wydawać, że zima to dla zwierząt czas szczególnie trudny i wymagający naszej pomocy, w rzeczywistości jest inaczej" - informują.
Pracownicy wskazują, że zwierzęta żyjące w Puszczy Kampinoskiej są doskonale przystosowane do naturalnych warunków - także do mrozów, śniegu i ograniczonej dostępności pożywienia, a naturalny rytm przyrody reguluje ich potrzeby i zachowania.
Polska ma nowy kawałek lądu. Zobacz, jak powstaje Wyspa Estyjska
Podkreślili również, że dokarmianie na własną rękę jest kategorycznie niewskazane. Jak tłumaczą, każdy rodzaj pokarmu dostarczany przez człowieka znacząco odbiega od naturalnego pożywienia.
"Pieczywo, resztki jedzenia, warzywa czy zboże – choć często podawane w dobrej wierze – mogą poważnie zaszkodzić zwierzętom. Nieodpowiedni skład pokarmu prowadzi m.in. do biegunek, zaburzeń trawienia, a nawet do groźnego odwodnienia organizmu" - wyjaśniają pracownicy Kampinosu.
Dzika zwierzyna, w tym jelenie, sarny, dziki czy łosie, może w takich okolicznościach szybko uzależnić się od łatwego dostępu do pokarmu, co osłabia ich zdolność do samodzielnego poszukiwania pożywienia. To zjawisko sprzyja również ich migracji w kierunku obszarów miejskich, w okolicę domów czy dróg, czego jesteśmy świadkami coraz częściej.
"Najlepszą pomocą, jaką możemy zaoferować dzikim zwierzętom, jest nieingerowanie w ich życie. Szanujmy naturalne procesy przyrody i pozwólmy Puszczy Kampinoskiej funkcjonować tak, jak robi to od wieków" - napisali.
Co jedzą sarny i łosie?
Dzikie sarny i łosie żyjące dziko żywią się przede wszystkim naturalną roślinnością. Sarny wiosną i latem jedzą głównie trawy, liście, pędy młodych drzew i krzewów, natomiast jesienią i zimą gustują w pąkach, korze drzew i żołędziach. Podobnie jak sarny, dieta łosi składa się z traw i liści, ale także z wodnej i błotnistej roślinności. Natomiast zimą ich przysmakiem jest głównie kora, pędy drzew i krzewów wierzby, osiki, brzozy, sosny czy olchy.
Oba te gatunki przystosowały się do zmian sezonowych w dostępności pożywienia, co jest kluczowe dla ich przetrwania w dzikiej naturze. Ingerencja człowieka, jak dokarmianie, może zakłócić te naturalne nawyki żywieniowe.