Bałtyk na celowniku dronów. Ekspert mówi wprost o nowym zagrożeniu
- Dronami nawodnymi czy podwodnymi Rosjanie mogą penetrować nasze wody wewnętrzne, redy portów, kotwicowiska. Żeby zniszczyć infrastrukturę albo po prostu pokazać, że mogą to zrobić - powiedział PAP kontradmirał rez. Krzysztof Zdonek, który uczestniczył we wtorek w Security Forum Szczecin.
Na konferencji Security Forum Szczecin zgromadziło się kilkudziesięciu specjalistów ds. bezpieczeństwa, przedstawicieli państwowych i zarządzających infrastrukturą krytyczną. Dyskusje skoncentrowano na obronie przed zagrożeniami na Bałtyku, której ważność wzrosła po rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Rosnące zagrożenia na Bałtyku
O ochronie szlaków morskich i infrastruktury, działaniach Marynarki Wojennej i sił NATO opowiadał kontradmirał Krzysztof Zdonek. Podkreślił, że zagrożenia ze strony Rosji mogą być coraz poważniejsze. - Rosja podejmuje działania destabilizacyjne. Chce wprowadzić chaos, niepokój, testuje nas, używa niekonwencjonalnych metod, floty cieni; obserwujemy niejasne manewry okrętów na granicy wód terytorialnych – wyliczył Zdonek.
Najbardziej obawiam się, że Rosjanie rozwiną się w atakach dronowych. Że pójdą w drony nawodne czy podwodne, które będą penetrować naszą przestrzeń, nasze wody wewnętrzne, redy portów czy kotwicowiska
Działania NATO na Morzu Bałtyckim
Eksperci przypomnieli, że NATO, w tym polska Marynarka Wojenna, stale patroluje akweny europejskie. Jeden zespół sił obrony przeciwminowej NATO i zespół sił uderzeniowych NATO operuje w północnej części Atlantyku, na Morzu Północnym i Bałtyku. Drugi zabezpiecza Morze Śródziemne. Równocześnie od 2 stycznia Polska przejmuje dowództwo nad zespołem sił NATO na północy, co jest realizacją adekwatną do potencjalnych zagrożeń. Jak wyjaśniał kontradmirał, teraz polski okręt dowodzenia - Czernicki [ORP Kontradmirał Xawery Czernicki] wychodzi na półroczną misję.
- Głównym zadaniem jest obserwacja i analiza niepewnych jednostek, które np. wyłączają AIS-a (Automatic Identification System), manewrują w dziwny sposób - wyjaśniał kontradmirał.
Wyzwania dla polskiego bezpieczeństwa
Zdunek wskazał na trudność w identyfikacji podejrzanych jednostek. Obserwacja jednostek wyłączających AIS to nadal jedno z wyzwań. Kadm. Zdonek uznał, że akcje sabotażowe to mało prawdopodobne scenariusze, lecz drony mogą być używane dla pokazania swojej obecności.
Kontradmirał rezerwy zaznaczył, że o ile "pierwsze incydenty" z udziałem rosyjskich jednostek na Bałtyku wywoływały "pewne zdziwienie", to teraz i polska MW i siły NATO są przygotowane na każdy scenariusz.
Zdonek zwrócił uwagę na zmiany w strategii bezpieczeństwa wynikające z agresji na Ukrainę. Wzmocniona koordynacja Polski i krajów bałtyckich stała się widoczną koniecznością. Ważną kwestią jest ograniczenie działalności rosyjskiej "floty cieni", która używana była do obchodzenia sankcji.
Bałtyk obszarem strategicznym dla Polski
W rozmowie z PAP kontradmirał Zdonek podkreślił, że Bałtyk zawsze miał strategiczne znacznie dla polskiej gospodarki, lecz przez dziesięciolecia bezpieczeństwo morza i znajdującej się tam infrastruktury, takiej jak porty czy rurociągi, wydawało się "rzeczą oczywistą". Potencjalne zagrożenia dostrzegali eksperci, Marynarka Wojenna, Straż Graniczna, inne służby.
- Dopiero akty sabotażu, które się wydarzyły, otworzyły oczy rządzącym i decydentom, bo my dawno wiedzieliśmy, że bezpieczeństwo nie jest nam dane raz na zawsze - mówił kadm. Zdonek.
Programy modernizacyjne, takie jak "Kormoran" i "Miecznik", nabrały dynamiki w ostatnich latach. Zdonek stwierdził, że chociaż marynarka wymaga dużych inwestycji, jej rozwój jest kluczowy dla długoterminowego bezpieczeństwa Polski.
Organizatorem Security Forum Szczecin jest kmdr por. rez. Artur Bilski, założyciel think tanku Nobilis Media Safety and Defense. Patronat nad wydarzeniem objęło Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.