Amerykański prezydent chce budować pancerniki typu Trump. Mają być potężne
Donald Trump zapowiedział rozpoczęcie serii okrętów, które nazywa pancernikami typu Trump. Pierwszy z nich ma nosić nazwę USS Defiant i zapewnić flocie siłę ognia większą niż jakakolwiek inna klasa okrętów.
Deklaracja w tej sprawie została ogłoszona w prezydenckiej posiadłości Mar-a-Lago, a informacje na jej temat trafiły do oficjalnego serwisu amerykańskiej marynarki wojennej. Donald Trump chce, aby Stany Zjednoczone rozpoczęły budowę nowoczesnych okrętów typu Trump, nazywanych przez niego pancernikami. Pierwszy z nich ma nosić nazwę USS Defiant i oznaczenie BBG1.
Nowe pancerniki mają stać się filarem inicjatywy o nazwie Golden Fleet (Złota Flota) i zapewnić U.S. Navy siłę ognia niedostępną dla jakichkolwiek istniejących obecnie okrętów. Przewagę nad przeciwnikami ma gwarantować połączenie najnowocześniejszych obecnie istniejących systemów z rozwiązaniami, które pojawią się w nadchodzących latach.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Nowe, wielkie okręty
Nowe okręty, zbudowane w liczbie 20-25 egzemplarzy, mają być trzykrotnie większe pod względem wyporności od niszczycieli typu Arleigh Burke (9,2 tys. ton). Nowe jednostki mają być uzbrojone w broń laserową, działa szynowe (railgun), a także wyrzutnie rakiet z głowicami jądrowymi.
Za konwencjonalną część uzbrojenia będzie odpowiadać m.in. 128-komorowa uniwersalna wyrzutnia Mk 41 VLS i 12-komorowa wyrzutnia pocisków hipersonicznych Conventional Prompt Strike (CPS).
Komunikat zaznacza, że budowa "pancerników" typu Trump nie oznacza rezygnacji z obecnie realizowanych programów, czyli budowy niszczycieli typu Arleigh Burke, stanowiących obecnie fundament amerykańskiej marynarki wojennej, i prac nad fregatami FFG(X).
Prezydent wyraził się jasno, musimy przywrócić naszą potęgę przemysłową na morzu i powtarzał mi, że jako Sekretarz Marynarki Wojennej mam wyposażyć naszych marynarzy w najlepsze okręty w historii, aby mogli wygrywać bitwy na morzu. Teraz, gdy wybuchnie konflikt, zadacie nam dwa pytania: gdzie jest lotniskowiec i gdzie jest pancernik.
Renesans pancerników
Nowy komunikat oznacza powrót do pomysłu wzmocnienia amerykańskiej marynarki wojennej okrętami, które prezydent Trump nazywa "pancernikami". Po raz pierwszy ogłosił to w październiku 2025 r. podczas spotkania z amerykańskimi dowódcami w Quantico.
Wówczas była to jedynie ogólna zapowiedź, bez jakichkolwiek szczegółów technicznych i nie było wiadomo, czy amerykański prezydent chce przywrócić do służby stare pancerniki, zakonserwowane w roli okrętów muzeów, czy rozpocząć budowę zupełnie nowych okrętów tej klasy.
W kontekście planów budowy nowych, potężnych okrętów warto przypomnieć, że obecnie przemysł stoczniowy Stanów Zjednoczonych nie jest w stanie zapewnić swojej flocie wymaganych zdolności remontowych. Potrzeby U.S. Navy w tej kwestii zabezpieczono podpisując umowę z Koreą Południową. Negocjowane jest także porozumienie z Japonią.