Wyciekły tajemnice NATO. Przekazywał je Chińczykom
Greckie służby zatrzymały 54-letniego pułkownika sił powietrznych podejrzanego o przekazywanie tajemnic Chinom. Zatrzymany miał dostęp do wrażliwych systemów, w tym modernizacji Patriot i rozwiązań rozpoznawczych.
54-letni oficer miał 35 lat doświadczenia w służbie i był uważany za jednego z najbardziej wykwalifikowanych specjalistów w zakresie łączności, systemów elektronicznych i cyberbezpieczeństwa. Szpieg prowadził również inspekcję baz wojskowych w Europie oceniając radary, sieci obrony powietrznej i infrastrukturę krytyczną.
Dodano, że oficer miał uczestniczyć w modernizacji systemów Patriot oraz przy tworzeniu oprogramowania dla samolotów radiolokacyjnego rozpoznania. Specjalizował się również w komunikacji szyfrowanej i miał dostęp do niezwykle wrażliwych danych.
Przekazywanie informacji i zatrzymanie
Greckie media oceniają, że szpieg zwerbowany został najprawdopodobniej w 2024 r. Podczas jednej z konferencji NATO miał spotkać się z chińskimi przedstawicielami. Później zaś nauczył się w Chinach języka mandaryńskiego. Po powrocie do Grecji miał fotografować tajne dokumenty i wysyłać je do Chin za pomocą specjalnego urządzenia.
Impulsem do wszczęcia śledztwa były informacje CIA o możliwej działalności greckiego oficera. Od 2025 r. mężczyzna był monitorowany przez służby. Podczas przesłuchania oficer przyznał, że przekazywał informacje Chinom w zamian za pieniądze. Wskazał również nazwisko swojego werbownika. Kontrwywiad sprawdza teraz tożsamość wspomnianego "chińskiego generała" oraz możliwych współpracowników w Grecji.
Surowe konsekwencje prawne
Śledczy zakładają, że w sprawę mogą być zamieszane co najmniej dwie dodatkowe osoby. Trwa weryfikacja ewentualnej siatki werbunkowej i zakresu wycieku danych, w tym tych dotyczących obrony powietrznej i infrastruktury krytycznej.
W przypadku skazania za szpiegostwo na rzecz Chin pułkownikowi grozi dożywotnie więzienie. Po niedawnych zmianach prawa możliwe jest także pozbawienie obywatelstwa.