W XIX w. trumna spadła z klifu. Teraz odkryli zagadkę "księżniczki"
Odnaleziony w 1899 r. w Bagiczu sarkofag z dębu skrywał świetnie zachowane szczątki kobiety. Nowe analizy wskazują, dlaczego datowanie radiowęglowe "postarzyło" jej kości.
W 1899 r. w okolicach Bagicza, nad Bałtykiem, z klifu osunęła się trumna wydrążona z pnia dębu. W środku archeolodzy znaleźli dobrze zachowany szkielet kobiety oraz ozdoby: m.in. brązową fibulę, paciorki ze szkła i bursztynu oraz bransolety z brązu.
Początkowo zestaw przedmiotów sugerował, że zmarła mogła należeć do elity. Późniejsze analizy, prowadzone od lat 80., wskazały jednak, że pochówek pasuje do innych grobów z rzymskiej epoki żelaza z tego obszaru, a jego odsłonięcie wiązało się z erozją wybrzeża. Wyniki badań polskich naukowców zostały opublikowane w magazynie naukowym "Archaeometry".
Datowanie radiowęglowe przyniosło odpowiedź
Największą zagadką okazały się wyniki datowania radiowęglowego kości: wskazywały one na znacznie wcześniejszy czas niż sugerowały trumna i dary grobowe. Różnica była na tyle duża, że badacze zaczęli szukać przyczyny niezgodności w samych próbkach i warunkach środowiskowych.
Marta Chmiel-Chrzanowska, archeolożka pracująca przy tych szczątkach, zwracała uwagę na potrzebę badań drewna. Badacze przeprowadzający badania wyjaśnili, że aby ustalić, czy rozbieżność wynika z efektu rezerwuarowego (gdy organizm przyswaja starszy węgiel ze środowiska) czy błędnej klasyfikacji znalezisk, uznano za konieczne badania dendrochronologiczne trumny. Dzięki temu badaczom udało ustalić się, że pochówek należy do wczesnego II wieku.
Analizy izotopowe zębów
W pracy opublikowanej niedawno w czasopiśmie "Archaeometry" opisano też analizy izotopowe zębów. Zasugerowały one dietę bogatą w białko zwierzęce, możliwe że z dużym udziałem ryb. To ważne, bo organizmy morskie mają niższy poziom węgla-14, co może "postarzać" wyniki datowania radiowęglowego.
Jak uznają badacze, ustalenie to jest kluczowe dla lepszej interpretacji datowań radiowęglowych w przyszłości, zwłaszcza w regionach o wysokiej twardości wody. Eksperci podkreślili, że analizy strontu i izotopów stabilnych wskazują też, iż kobieta mogła nie być lokalną mieszkanką.