Ukraińcy piszą o Polsce. Zwrócili uwagę na małą produkcję Krabów
Analitycy ukraińskiego portalu militarnego Defense Express zwrócili uwagę na małą produkcję armatohaubic Krab. Jak wskazują, w skali miesiąca jest to niemal dziesięciokrotnie mniej egzemplarzy niż w przypadku powstających w Ukrainie armatohaubic Bohdana.
Uwagę analityków przyciągnął niedawny wpis, jaki w mediach społecznościowych zamieścił Michał Dworczyk, poseł do Parlamentu Europejskiego i wiceprzewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Obrony.
Porównanie produkcji artylerii w Polsce i Ukrainie
"Naprawdę dobrze życzę PGZ a obecny prezes p. A. Leszkiewicz sprawia dobre wrażenie i trzymam kciuki za powodzenie jego projektów modernizacji spółki. Ale jak słyszę (dziś w Polsat News), że naszym sukcesem jest wyprodukowanie 36 szt. AHS Krab w 2025 r. (Ukraińscy wyprodukowali w tym czasie ponad 400 Bohdan 155 mm, do których zawieszenia robi polska prywatna firma) i plan produkcji 20 Borsuków w tym roku to jestem zdruzgotany i załamany" - napisał Michał Dworczyk na swoim profilu w serwisie X.
Analitycy Defense Express wskazują, że produkcja armatohaubic Bohdana sięgnęła w 2025 r. ok. 40 sztuk miesięcznie, o czym mówił także Wołodymyr Zełenski. Tym samym Ukraińcy produkują więcej artylerii samobieżnej niż cała UE razem wzięta. Najlepiej wypadający pod tym względem francuski koncern Nexter był w stanie produkować ok. 12 egzemplarzy armatohaubic CAESAR miesięcznie.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Masowo produkowana, prostsza artyleria
Krab to sprzęt nieustępujący innym zachodnim systemom artyleryjskim, który dowodzi swojej skuteczności także podczas wojny w Ukrainie. Wykorzystuje działo na pociski kal. 155 będące współczesnym standardem artyleryjskim NATO. Oferuje szybkostrzelność w trybie standardowym wynoszącą 2 strzały na minutę, choć w trybie intensywnym to nawet 6 strzałów na minutę, a w trybie serii do 3 strzałów w ciągu 10 sekund.
Armatohaubice Bohdana są mniej zaawansowane niż Kraby i kilka innych zachodnich systemów artyleryjskich (choćby wspominany CAESAR, ale też szwedzki Archer czy niemiecki PzH 2000). Chociaż przystosowano je do pocisków kal. 155 mm, ukraińskie armatohaubice bazują na lżejszych podwoziach i nie są tak sprawne w trudnym terenie, zapewniają załogom niższy poziom ochrony i dużo skromniejszy poziom cyfryzacji wpływający na możliwości bojowe.
Ile Krabów będzie miała polska armia?
Aktualne plany zakładają, że w szeregach polskiej armii znajdzie się łącznie 212 armatohaubic Krab. 48 egzemplarzy z tej puli mają stanowić unowocześnione warianty Krab 2.
Kilkadziesiąt armatohaubic Krab zostało przekazanych Ukrainie w 2022 r., co stanowiło część wsparcia, jakiego Warszawa udzieliła Kijowowi.
"Należy też brać pod uwagę, że Polska aktywnie dostarczała samobieżne działa Krab Siłom Zbrojnym Ukrainy i mówimy o naprawdę ważnej pomocy w 2022 roku. Aktywna eksploatacja samobieżnych dział Krab na polu bitwy przez wojsko ukraińskie była impulsem do powstania nowej wersji tego systemu artyleryjskiego pod oznaczeniem Krab 2. Zmodernizowany wariant powinien otrzymać przynajmniej automat ładowania i nową lufę" - wskazują ukraińscy analitycy.