Uciekną katastrofie? Ten kraj kurczy się w oczach
Liczba urodzeń w Korei Południowej wzrosła w 2025 r. do 254,5 tys., najwięcej od 15 lat. Wskaźnik dzietności podniósł się do 0,80. Dane szacunkowe jednak wskazują, że populacja kraju ma się zmniejszyć aż o jedną trzecią do 2072 r.
Resort danych i statystyki poinformował, że całkowita liczba urodzeń wzrosła o 6,8 proc. To drugi rok z rzędu z odbiciem, choć populacja nadal się kurczy: zgony przewyższyły urodzenia ok. 109 tys. Korea Południowa pozostaje jedynym krajem OECD z dzietnością poniżej 1,0.
"Echo boomers" wchodzą w wiek najwyższej płodności
Demografowie łączą wzrost z efektem "echo boomers". Między 1991 a 1995 r. urodziło się ok. 3,6 mln dzieci. Liczba urodzeń wówczas na krótko wzrosła po tym, jak rząd w praktyce zakończył politykę planowania rodziny. Ta kohorta jest dziś na początku trzeciej dekady życia. Jak szacują naukowcy, w Korei w tym wieku najwięcej par decyduje się na założenie rodziny. W 2025 r. liczba kobiet w wieku ok. trzydziestu lat wyniosła ok. 1,7 mln, o 9 proc. więcej niż w 2020 r.
Dyrektorka ds. trendów demograficznych Park Hyun-jung podkreśliła kilka czynników wzrostu: odbicie małżeństw po opóźnieniach z czasu Covid-19 oraz lepsze nastawienie do posiadania dzieci. Wskaźniki małżeństw rosną, co - jak wskazuje administracja - sprzyja decyzjom prokreacyjnym.
Małżeństwa wracają, porody szybciej po ślubie
Dane rządowe pokazują wzrost odsetka osób planujących dzieci po ślubie o 3,1 proc. w latach 2022-2024. Urodzenia w ciągu dwóch lat od zawarcia małżeństwa zwiększyły się o 10,2 proc., kontynuując odbicie zapoczątkowane w 2024 r. Pary zawierające późniejsze małżeństwa częściej przyspieszają decyzję o dziecku.
Odbicie może być krótkotrwałe
Demografowie ostrzegają, że wiatr w plecy może osłabnąć po 2027 r., gdy mniejsze roczniki urodzone po 1996 r. wejdą w wiek trzydziestu lat. To może ograniczyć potencjał dalszego wzrostu, nawet przy korzystnych nastawieniach i politykach wspierających rodziny.
Zapytana o wpływ polityk publicznych, Park stwierdziła: "nie mogę jasno przeanalizować korelacji". Zwróciła jednak uwagę, że młodzi mogą reagować na działania mające na celu "usuwanie kar za małżeństwo i rodzicielstwo".
Rząd Korei Południowej wydał setki miliardów dolarów na działania prenatalne, w tym hojne zasiłki pieniężne, dopłaty do mieszkań, wydłużony urlop rodzicielski i wsparcie w opiece nad dziećmi. Niektóre korporacje oferują obecnie nawet 100 milionów wonów (ok. 250 tys. PLN) za każde urodzenie.
Wysokie koszty i braki w infrastrukturze
Eksperci wskazują jednak, że w Korei młode rodziny napotkać mogą różne przeszkody strukturalne: wysokie ceny mieszkań, rosnące prywatne wydatki edukacyjne, stygmat w pracy wobec rodziców i słabą sytuację zawodową młodych. Jednocześnie kurczy się infrastruktura porodowa i pediatryczna, a w wielu gminach brakuje odpowiednich placówek.
Pomimo obecnego wzrostu wskaźników, Korea Południowa dalej jest krajem z jednym z najniższych wskaźników dzietności na świecie. Według danych szacunkowych, do 2100 r. Korea Południowa może skurczyć się o 74 proc.