To absolutnie wyjątkowa supernowa. Może rozwiązać zagadkę wszechświata
Astronomowie z Niemiec zaobserwowali wyjątkowo rzadką eksplozję supernową, która jest widoczna w pięciu różnych miejscach na niebie. Ten unikalny obiekt z drugiego końca wszechświata może pomóc nam rozwiązać zagadkę tempa rozszerzania się wszechświata.
Zespół badaczy z Uniwersytetu Technicznego w Monachium, Uniwersytetu Ludwika Maksymiliana oraz Instytutów Maxa Plancka poinformował o odkryciu supernowej, która dzięki zjawisku soczewkowania grawitacyjnego pojawiła się pięć razy na niebie. Odkrycie to może być istotnym krokiem do ponownego przeliczenia tzw. stałej Hubble’a, która określa, jak szybko rozszerza się Wszechświat.
Omawiana supernowa, nazywana przez naukowców Winny (od nazwy SN 2025wny), znajduje się aż 10 miliardów lat świetlnych od Ziemi. Już sam fakt, że jest to supernowa nadzwyczaj jasna, odróżnia ją od typowych eksplozji gwiazd. Jednak kluczowe znaczenie ma tutaj to, że jej obraz został powielony aż pięć razy przez soczewkowanie grawitacyjne dwóch dużych galaktyk znajdujących się na linii obserwacji.
Badacze wskazują, że szansa na takie zjawisko jest mniejsza niż jeden do miliona. Poszukiwania tak idealnie ułożonego w przestrzeni układu supernowej, soczewkujących galaktyk i obserwatora na Ziemi trwały sześć lat. Ostatecznie odpowiedni obiekt udało się odkryć latem 2025 r., kiedy SN Winny niemal idealnie zgrała się z jedną z wytypowanych wcześniej soczewek.
Dokładność takich pomiarów zależy od możliwości precyzyjnego wyznaczenia masy galaktyk, które zakrzywiają światło supernowej. W tym celu badacze użyli Wielkiego Teleskopu Lornetkowego (LBT) w Arizonie z nowoczesnym systemem optyki adaptacyjnej. Dzięki temu udało się uzyskać bardzo ostre, wyraźne zdjęcia, które pozwoliły potwierdzić charakterystykę układu i pozwoliło wiernie odtworzyć rozkład masy tej pary galaktyk.
Poprzednie metody pomiaru stałej Hubble’a polegały na tzw. drabinie odległości kosmicznych lub analizie mikrofalowego tła kosmicznego. Oba podejścia przynoszą doładne jednak wzajemnie niezgodne wartości, które określane są mianem „napięcia Hubble’a”. Nowy sposób – analiza czasu dotarcia do nas światła z kolejnych obrazów supernowej – pozwala wyznaczyć wartości stałej Hubble'a niezależne od wcześniejszych technik.
Obserwacje SN Winny trwają – zarówno naziemne, jak i prowadzone przez teleskopy kosmiczne. Zgromadzone dane mogą wkrótce wyjaśnić jedną z najważniejszych zagadek współczesnej kosmologii i być może przełamać wieloletni impas w ustaleniu tempa ekspansji Wszechświata.