Spektakularne zdjęcie. Hubble uchwycił rozpad komety C/2025 K1 (ATLAS)
To się nazywa zbieg okoliczności. Teleskop Hubble'a sfotografował dosłownie na żywo rozpat komety C/2025 K1 (ATLAS). Do tego niezwykłego zdarzenia doszło pod koniec 2025 r..
Kometa C/2025 K1 (ATLAS) została odkryta w maju 2025 r. przez system Asteroid Terrestrial-impact Last Alert System. Cechowała ją nieco większa średnica niż przeciętnej komety – ok. ośmiu kilometrów – oraz wyjątkowo niska zawartość węgla.
W październiku 2025 r. K1 osiągnęła maksymalne zbliżenie do Słońca, mijając je w odległości ok. 49 mln kilometrów. Taki przelot przez peryhelium często kończy się zniszczeniem jądra komety na skutek intensywnego ciepła i sił grawitacyjnych. Początkowo wydawało się, że K1 przetrwała tę próbę, lecz w listopadzie 2025 r. zaczęła się rozpadać.
Do najbardziej spektakularnych zdjęć doszło przypadkiem. Zespół astronomów zamierzał obserwować inną kometę, ale ponieważ ich pierwotny cel stał się niedostępny z powodów technicznych, skierowali obiektyw teleskopu Hubble’a na K1. W tym samym czasie kometa rozpoczęła gwałtowny rozpad.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Według Johna Noonana, fizyka z Auburn University, to był ogromny łut szczęścia. – Czasami najlepsze odkrycia naukowe zdarzają się przez przypadek – stwierdził badacz. Dennis Bodewits, główny naukowiec projektu, przyznał, że był to niezwykły zbieg okoliczności: – Badaliśmy pozornie zwykłą kometę, a ta rozpadła się dosłownie na naszych oczach.
Zdjęcia z teleskopu uchwyciły moment rozpadu na co najmniej cztery fragmenty, z których każdy był otoczony własną otoczką gazu i pyłu. Jeden z fragmentów rozpadł się na jeszcze mniejsze kawałki. Dzięki przypadkowemu uchwyceniu tych chwil naukowcy mogą odtworzyć szczegółowy przebieg katastrofy, analizując trajektorie poszczególnych odłamków.
Co ciekawe, badacze zauważyli nietypową przerwę czasową: od chwili faktycznego rozpadu do momentu, w którym blask komety został dostrzeżony przez obserwatorów naziemnych, upłynęło kilka dni. Jednym z możliwych wyjaśnień jest obecność warstwy suchego pyłu, która musiała zostać usunięta z powierzchni, zanim doszło do eksplozji jasności.
Obecnie pozostałości komety K1 przemierzają przestrzeń kosmiczną w postaci rozsianych odłamków, aktualnie ok. 400 mln kilometrów od Ziemi. Trajektoria wskazuje, że kometa opuści Układ Słoneczny i najpewniej już nigdy nie powróci.