Czarne godziny lotnictwa. Jeden dzień, trzy rozbite myśliwce
25 lutego w Kazachstanie rozbił się myśliwiec Su-30SM należący do tamtejszych sił powietrznych, a w Turcji i Korei Południowej doszło do wypadków z udziałem myśliwców F-16C.
Informację o incydencie z udziałem Su-30SM potwierdziło ministerstwo obrony Kazachstanu. W oficjalnym komunikacie przekazano, że do zdarzenia doszło w obwodzie karagandyjskim podczas zaplanowanego lotu szkoleniowego, ale dokładniejsze okoliczności, w tym przyczyny zdarzenia, pozostają niejasne. W celu ich ustalenia powołano specjalną komisję.
Su-30SM rozbił się w Kazachstanie
"25 lutego br. myśliwiec Su-30SM rozbił się w obwodzie karagandyjskim podczas zaplanowanego lotu szkoleniowego. Załoga się katapultowała. Piloci żyją i mają się dobrze, są pod obserwacją medyczną" - przekazało ministerstwo obrony Kazachstanu.
To już drugi Su-30SM, jaki rozbił się w Kazachstanie. Pierwsze takie zdarzenie miało miejsce w 2021 r. Su-30SM to maszyny dostarczone do tego kraju z Rosji w liczbie ok. 30 egzemplarzy, stanowiące najbardziej zaawansowane samoloty bojowe sił powietrznych Kazachstanu.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Każdy z Su-30SM mierzy ok. 21,9 m długości i 14,7 m rozpiętości skrzydeł. Jest napędzany dwoma silnikami Saturn Liulka AŁ-31F i zapewnia zasięg ok. 3 tys. km oraz możliwość przenoszenia uzbrojenia o łącznej masie nawet 8 t.
Jeden dzień, trzy rozbite samoloty
Obserwatorzy zajmujący się obronnością i geopolityką zwracają uwagę, że 25 lutego był swojego rodzaju czarnym dniem lotnictwa bojowego, ponieważ oprócz Su-30SM rozbiły się jeszcze dwie inne maszyny. Chodzi o F-16C.
Do pierwszego wypadku z jego udziałem doszło chwilę po północy w Turcji. Myśliwiec rozbił się w pobliżu jednej z autostrad prowadzących do Stambułu, zaraz po stracie z 9. Głównej Bazy Lotniczej w prowincji Balıkesir. Pilot zginął, a tureckie ministerstwo obrony ujawniło, że był nim major Ibrahim Bolat.
Drugie zdarzenie miało z kolei miejsce w Korei Południowej, w prowincji Gyeongsang. Myśliwiec F-16C rozbił się uderzając w zbocze góry, ale w tym przypadku pilot zdołał się katapultować.