Rosjanom zepsuły się anteny. Dostarczają kluczowe zapasy na ISS
Rosyjski statek towarowy Progress 94 ma problemy w drodze na ISS. Jeszcze przed planowanym dokowaniem nie udało się rozłożyć dwóch anten systemu KURS. Czasu na naprawę jest niewiele.
Rosyjski Progress 94 wystartował w poniedziałek 22 marca o 12:59 na rakiecie Sojuz z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie. Po starcie dwie anteny automatycznego systemu podejścia nie rozłożyły się zgodnie z planem, o czym NASA poinformowała w aktualizacji. To może utrudnić automatyczne podejście do stacji i może doprowadzić do zmiany procedury na manualną.
Co oznacza awaria anten KURS dla dokowania Progress 94 do ISS?
Statek ma dokować we wtorek o 14:45. Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos prowadzi działania, by rozwiązać problem jeszcze przed tym terminem. Progress 94 ma dotrzeć do portu modułu Poisk od strony kosmosu. Jeśli usterki nie da się usunąć, Roskosmos może zrezygnować z w pełni automatycznego podejścia, a wtedy kontrolę przejmie kosmonauta Siergiej Kud-Swierczkow.
Kto będzie lądował Starshipem na Księżycu?
System KURS to automatyczna, radarowa nawigacja dokowania, która wykorzystuje anteny do kontroli podejścia i połączenia. Brak rozłożenia dwóch anten oznacza, że agencja może musieć oprzeć się na procedurach zapasowych.
Do przejęcia ręcznej kontroli nad dokowaniem służy TORU (Telerobotically Operated Rendezvous System) - panel sterowania w module serwisowym Zwiezda, używany jako zapas dla automatycznego KURS.
Bezzałogowy Progress 94 przewozi ok. 2,5 tony żywności, tlenu, paliwa i innych zapasów dla załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
NASA podkreśla, że poza problemem z antenami statek działa prawidłowo: "Wszystkie pozostałe systemy działają zgodnie z założeniami, a Progress będzie kontynuował lot w kierunku planowanego dokowania". Transmisję podejścia i dokowania na żywo obejrzymy w serwisie YouTube; start relacji ma nastąpić we wtorek o 13:45.
Jeśli dokowanie przebiegnie zgodnie z planem, Progress 94 ma pozostać przy ISS przez sześć miesięcy. Po zakończeniu misji statek odłączy się i wejdzie w atmosferę Ziemi w manewrze, który zakończy się kontrolowanym spaleniem. Wraz z pojazdem zniszczone mają zostać także odpady załadowane przez załogę stacji.