Przedstawiamy "budżetowy" system zintegrowany audio Naima: UnitiLite

Strona głównaPrzedstawiamy "budżetowy" system zintegrowany audio Naima: UnitiLite
08.10.2013 12:14
Przedstawiamy "budżetowy" system zintegrowany audio Naima: UnitiLite
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Już pod koniec ubiegłego roku Naim zaczął mocno i nie bez racji promować swoje nowe odtwarzacze sieciowe jako "przyszłość hi-fi". Jest kilka sposobów rozwiązania kwestii ripowania płyt CD i streamingu muzyki, a Naim, dzięki produktom z serii Uniti, obejmującym zarówno urządzenia do zgrywania zawartości CD, jak i miniserwery muzyczne, przetestował je wszystkie.

Jednocześnie od kilku lat firma wprowadza na rynek zaawansowane cyfrowe systemy typu „wszystko w jednym”, więc zaoferowanie bardziej przystępnego cenowo zintegrowanego systemu streamingowego było tylko kwestią czasu. UnitiLite to najmniejszy przedstawiciel nowej serii, a mimo to oferuje praktycznie wszystkie niezbędne z punktu widzenia współczesnego użytkownika funkcje. Jedynym elementem opcjonalnym jest tuner FM/DAB (który podnosi cenę o dobrych kilkaset złotych).

W wersji podstawowej otrzymujemy wbudowany serwer UPnP obsługujący sygnały 24-bit/192kHz, coraz popularniejsze internetowe radio, wbudowany odtwarzacz CD oraz bogaty zestaw cyfrowych i analogowych złączy, włączając w to wyjście przedwzmacniacza na gniazdach Naim DIN, co przyda się, gdybyśmy chcieli rozbudować system o dodatkowe komponenty Naima. Wewnętrzny wzmacniacz oferuje moc na poziomie 50. na kanał przy obciążeniu 8Ω.

W czasie zeszłorocznej premiery systemu na targach w Mediolanie wielu dziennikarzy zajmujących się tematyką hi-fi pytało szefa Naima, Paula Stephensona, dlaczego firma wypuszcza system z odtwarzaczem CD. Jak wiadomo, CD nie jest już synonimem zaawansowanej technologii. Paul zgodził się z tym, ale stwierdził też, że system został zaprojektowany z myślą o użytkownikach, którzy nie zawsze chcą korzystać z najnowszych technologii. Tak naprawdę mamy tu do czynienia z produktem przejściowym, czymś co działa od razu po wyjęciu z pudełka, a jednocześnie co oferuje zaawansowane funkcje streamingowe stworzone z myślą o tych, którzy uważają, że miejsce płyty CD jest w muzeum.

288772482276931731
Źródło zdjęć: © (fot. Materiały prasowe)

Jak należy oczekiwać od urządzenia typu „wszystko w jednym”, w pudełku znajdziemy jedynie główną jednostkę oraz solidnego pilota, który różni się od dobrze wszystkim znanego sterownika dołączanego do odtwarzacza CD5. Zestaw wyposażenia uzupełnia firmowy kabel zasilający z białą wtyczką oraz niewielka antenka wi-fi. Podręcznik użytkownika ogranicza się do przewodnika szybkiego startu, ale to w zupełności wystarcza, gdyż proces konfiguracji systemu jest prosty i nie nastręcza żadnych problemów.

Podjąłem próbę skonfigurowania systemu, wykorzystując wbudowany moduł wi-fi, ale z jakiegoś powodu UnitiLite nie widział mojej opartej na Apple Extreme/Express sieci 802.11. i g – pomimo zapewnień o obsłudze standardów b/g/n. Podłączyłem więc Naima kablem Ethernet do jednego z Airportów Extreme, który jednak nie obsługiwał streamingu 24/192. Dlatego też zdecydowałem się przenieść urządzenie w miejsce, gdzie mogłem podłączyć je bezpośrednio do routera. Jak mam w zwyczaju, użyłem mojego własnego przewodu zasilającego Power Chord IEC, co okazało się chybionym pomysłem...

Jakość dźwięku

Podobnie jak w przypadku instalacji, uruchomienie systemu i włączenie muzyki okazało się procesem bardzo intuicyjnym. Rozsiane po moim domu serwery zostały natychmiast wykryte przez sekcję UPnP i mogłem zacząć przebierać w mojej kolekcji cyfrowej muzyki. Przyzwyczajenie się do pilota wymaga jednak trochę czasu z uwagi na nietypową obsługę niektórych funkcji. Na przykład jeśli po włączeniu utworu chcemy wrócić do menu, musimy użyć centralnego przycisku „OK/List”, a nie przycisku Back.
Te nietypowe rozwiązania w kwestii sterowania sprawiły, że zdecydowałem się poszukać oprogramowania sterującego na tablet. Naim N-stream na iPada okazał się strzałem w dziesiątkę. Podobnie jak rozwiązania innych firm np. Onkyo czy Pioneer, aplikacja Naima jest czymś więcej niż tylko opartym na technologii UPnP pilotem. Mamy bowiem do czynienia z bogato wyposażonym, kompletnym kontrolerem systemowym, dzięki któremu już nigdy nie będziemy musieli podnosić się z kanapy, by obsłużyć sprzęt grający.

Inżynierowie Naima podjęli też duży wysiłek, aby dobrze zintegrować z urządzeniem serwis Rovi (recenzje i łącza All Music Review). Dzięki temu nie musimy już zadowalać się jedynie obrazkami przedstawiającymi okładki albumów, ale możemy przeglądać całe dołączane do płyt książeczki, jak również recenzje, biografie artystów, składy i alternatywne propozycje muzyczne. Nie każdy musi zgadzać się z recenzjami lub proponowanymi alternatywami, ale dzięki łączom internetowym będziemy mogli sami wyszukać informacje i grających podobną muzykę artystów w sieci. I to właśnie te funkcje, połączone z wysoką jakością komponentów, potwierdzają zapewnienia producenta, że mamy do czynienia z „przyszłością hi-fi”.

288772482277259411
Źródło zdjęć: © (fot. Materiały prasowe)

Jeśli chodzi o brzmienie systemu, to początkowo nie byłem do końca przekonany co do balansu tonalnego. Uważałem, że dźwięk jest odrobinę zdominowany przez bas. Wtedy też postanowiłem wrócić do fabrycznego przewodu zasilającego Naima. Różnica okazała się niesamowita. Balans stał się idealnie wyważony, co potwierdziło zapewniania Naima, że wszystkie elementy ich systemów, łącznie z kablami zasilającymi, są z sobą starannie zestrajane.

Jedną z największych zalet UnitiLite jest obsługa trybu 24/192. czym bije na głowę ograniczającego się do trybu 24/96 Squeezeboxa. Co prawda znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że jest to zawracanie głowy, ale dzięki rosnącej dostępności wysokiej jakości stereofonicznych ripów z płyt DVD-Audio i coraz bogatszej oferty analogowych masterów zakodowanych w najwyższej rozdzielczości w serwisie HDtracks jakość takiego dźwięku potrafi być oszałamiająca. Jeśli chodzi o tę pierwszą kategorię, to „Winelight” Grovera Washingtona Jr. w końcu zachwyciło krystalicznie czystą perkusją i basową gitarą Marcusa Millera. A jeśli chodzi o zremasterowane wersje analogowych nagrań, to „Can’t Slow Down” Lionela Richie urzekło mnie idealnym timingiem, a pochodzące z lat 70. albumy Roda Stewarta miały w sobie mnóstwo analogowego ciepła.

Przechodząc na materiał FLAC 16/44,1. w pierwszej kolejności postanowiłem posłuchać przejścia z „Emergency Contraception Blues” do „Lamplight” z debiutanckiego albumu Bombay Bicycle Clubs, aby sprawdzić, czy UnitiLite w połączeniu z serwerem Twonky obsługuje odtwarzanie bez przerw. Test zakończył się pełnym sukcesem. Jeśli chodzi o stronę muzyczną, to Naim doskonale poradził sobie z poskromieniem rozpasanego basu w „Lamplight”, z czym niektóre odtwarzacze mają spore problemy. Podobne umiejętności wydobywania czystego obrazu muzycznego z bardzo skompresowanych i gęstych nagrań zauważyłem, słuchając wersji 24/96 „BU2B” z najnowszego albumu Rush. Za to odtwarzanie CD było nieco rozczarowujące. Utwór „Sunshine on Leith” zespołu The Proclaimers wydawał się bardziej płaski niż w przypadku odtwarzania sieciowego. Brzmienie CD jest płynne, ale nie ulega wątpliwości, że nie jest to specjalność UnitiLite.

Ciekawą funkcją jest za to iRadio, czyli będące już standardem w nowoczesnym sprzęcie internetowe radio. Jego interfejs jest bardzo przyjazny i nawet mniej obeznani z nowoczesnymi technologiami użytkownicy nie będą mieli problemu ze zlokalizowaniem swoich ulubionych radiostacji. Jakość dźwięku internetowego radia jest zaskakująco dobra, chociaż określenie niektórych strumieni mianem „hi-def”. wydaje się nadużyciem. W Radio 3 trafiłem na kilka utworów Clementiego w wykonaniu Howarda Shelleya, gdzie brzmienie fortepianu okazało się niezwykle pełne, głębokie i solidne. Świetne nagranie prosto z internetu!

Umieszczone na czołowym panelu gniazdo USB pełni funkcję złącza iPoda i już na pierwszy rzut oka widać, że projektanci poświęcili dużo uwagi temu aspektowi działania UnitiLite. Sterowanie iPodem przejmuje N-stream/panel czołowy, a obsługa jest analogiczna do obsługi streamingu muzyki z sieci (pamiętajcie o przycisku „List”!). Największą płynącą z tego korzyścią jest obsługa Rovi i możliwość wyświetlania na ekranie iPada dodatkowych informacji na temat odtwarzanych z iPoda utworów. Jak należało się spodziewać, test odtwarzania Bombay Bicycle bez przerw powiódł się, a jakość wersji AAC z iTunes Plus nie była gorsza od wersji bezstratnej.

288772482277652627
Źródło zdjęć: © (fot. Materiały prasowe)

Po włożeniu wtyku minijack urządzenie automatycznie przełącza się na to wejście. Dźwięk z podłączonego w ten sposób nowego iPoda Nano wydawał się nieco płaski, ale może to być związane z jakością jego stopnia słuchawkowego. Co ciekawe, projektanci UnitiLite postanowili wziąć przykład z Apple i wejście minijack może działać w dwóch trybach –. analogowym i optycznym cyfrowym (po zastosowaniu odpowiedniej przejściówki).

Jak mam w zwyczaju, zainstalowałem UnitiLite pod telewizorem i aby przetestować wejścia cyfrowe, podłączyłem dekoder Youview do optycznego wejścia S/PDIF oraz dekoder satelitarny do wejścia koaksjalnego. Oba dekodery dostarczyły solidny dźwięk telewizyjny, chociaż najlepszą jakość stereo zapewniło podłączenie kablem optycznym konsoli PS3 ze „Spidermanem 3”. na Blu-ray. Nawet pomimo tego że Naim nie oferuje dźwięku surround, udało mu się osiągnąć spektakularne efekty przestrzenne.

Na tle innych

Naim przekonuje, że jedyną konkurencją dla UnitiLite jest jego starszy brat, Uniti 2. oferujący miłośnikom płyt kompaktowych sekcję CD, która bardzo przypomina pod względem konstrukcji dedykowane odtwarzacze Naima. Jednak wszystkim, którzy nie wyobrażają sobie życia bez srebrnych krążków, polecam dokonanie bezpośredniego porównania, aby przekonać się, czy warto dopłacać za bardziej rozbudowaną sekcję CD.

Oczywiście na rynku można też znaleźć podobne produkty innych firm, chociażby Arcama i jego zbliżony pod względem ceny i funkcjonalności, choć nieco starzejący się Solo Neo. System ten oferuje gładkie, ciepłe brzmienie oraz świetną jakość wykonania i stylistykę. Do tego kusi bardzo atrakcyjną ceną. Jednak doskonały dźwięk Naima i rewelacyjna aplikacja sterująca mogą przekonać, że warto sięgnąć głębiej do portfela.

Podsumowanie

UnitiLite to bardzo przyjemne urządzenie. Jego obsługa nie nastręcza żadnych problemów, a pilot jest wygodny i intuicyjny. Wszystkie cyfrowe funkcje i fajerwerki sprawiają wrażenie w pełni przemyślanych i dobrze zintegrowanych. Imponujące jest też to, jak N-stream czyni z tabletu zaawansowany sterownik systemowy. A nawet użytkownicy nieposiadający tabletu mogą korzystać z dobrodziejstw tego systemu za pośrednictwem oprogramowania n-Serve dostępnego również na komputery Mac.

Podejrzewam, że przedstawiciele Naima mają słuszność twierdząc, że większość z tych użytkowników, którzy zasmakują streamingu, szybko przestanie korzystać z wbudowanego odtwarzacza CD, co poddaje w wątpliwość sensowność wyposażenia UnitiLite w napęd optyczny, ale chyba łatwo znaleźć odpowiedź na to pytanie. Ogólnie rzecz biorąc, mamy tu do czynienia z dobrze brzmiącym i niedrogim systemem, stworzonym z myślą głównie o tych, którzy nie gustują ani w hardcore’owym, ani w budżetowym hi-fi.

WERDYKT

PLUSY: Bardzo wszechstronny i przyjazny w obsłudze system; doskonała jakość streamingu

MINUSY: Przydałaby się bardziej elastyczna obsługa wejścia USB; czy napęd CD naprawdę jest potrzebny?

OGÓŁEM: Świetny system typu wszystko w jednym; idealny na początek przygody ze światem cyfrowych plików muzycznych

OCENA OGÓLNA *HI-FI CHOICE (od 1 do 5) *5

CENA 7.600 zł

Patrick Cleasby

Polecamy wydanie internetowe Hi-Fi Choice & Home Cinema: http://www.hfc.com.pl/

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)