Potężny rozbłysk klasy X4.2 na Słońcu. Zakłócenia nad Afryką i Europą
Mogłoby się wydawać, że niemal rok po maksimum słonecznym, nasza gwiazda centralna będzie się powoli uspokajać. Ostatnie dni wyraźnie wskazują na to, że Słońce ma jeszcze wiele do powiedzenia i seria 27 rozbłysków sprzed kilku dni nie kończy tematu.
W poniedziałek doszło do wyjątkowo mocnego rozbłysku słonecznego sklasyfikowanego jako X4.2. Zdarzenie to zostało odnotowane przez obserwatorów Słońca na całym świecie. Sygnał osiągnął szczyt o godzinie 13:13 czasu polskiego i spowodował zakłócenia w łączności radiowej na terenie Europy i Afryki, gdy promieniowanie słoneczne dotarło do górnych warstw atmosfery ziemskiej.
Za rozbłysk odpowiada aktywna grupa plam AR4366, która według obserwacji wykazuje bardzo złożoną budowę magnetyczną. Grupę tę cechuje także dynamiczny wzrost i intensywna aktywność słoneczna w ostatnich dniach. Od momentu pojawienia się, wywołała ona serię silnych rozbłysków. Specjaliści z NOAA wskazują, że zjawiska tego typu mogą powodować poważne zakłócenia w systemach komunikacyjnych.
Choć rozbłyski klasy X są najpotężniejszym typem zjawisk tego rodzaju, nie zawsze towarzyszą im koronalne wyrzuty masy (CME). Po opisywanym rozbłysku klasy X4.2 eksperci NOAA nie stwierdzili wystąpienia takiego wyrzutu. Specjaliści monitorują sytuację, by ocenić, czy pojawią się dalsze skutki dla ziemskiej magnetosfery.
Astronomowie zaznaczają, że choć aktywność grupy AR4366 jest szeroko komentowana, na razie przyniosła więcej zjawisk widocznych niż faktycznych zagrożeń. Poza wcześniejszym rozbłyskiem X8.4, któremu towarzyszył słabo zaznaczony CME, większość wybuchów nie spowodowała istotnych wyrzutów plazmy w kierunku Ziemi. NOAA przewiduje, że możliwe są jedynie słabe burze geomagnetyczne.
Grupa plam słonecznych AR4366 robi wrażenie nie tylko swoją aktywnością, ale także rozmiarami. Według ekspertów obecnie jej szerokość odpowiada piętnastu średnicom Ziemi. Dzięki temu plama jest dostrzegalna z powierzchni naszej planety podczas nawet za pomocą zwykłych okularów do obserwacji Słońca. Astronomowie zapowiadają dalsze monitorowanie sytuacji, by szybko wychwycić ewentualne kolejne rozbłyski skierowane w stronę Ziemi.