Popis Ukraińców na Krymie. Rosyjskie cele padały jeden po drugim
Ministerstwo obrony Ukrainy potwierdziło precyzyjny nalot na rosyjskie siły okupujące Krym. W jego efekcie zniszczonych zostało kilka celów, w tym śmigłowiec Ka-27, a także elementy obrony powietrznej.
We wpisie opublikowanym na profilu ministerstwa obrony Ukrainy poinformowano, że operacja została przeprowadzona przez ukraiński wywiad wojskowy (HUR).
Rosyjskie cele padały jeden po drugim
Lista zniszczonych celów obejmuje: śmigłowiec Ka-27, system radarowy Lira-A10, radar 55Zh6U Nebo-U, radar Nebo-SV oraz radar P-18 Terek.
"Ta udana operacja stanowi poważny cios dla rosyjskiego nadzoru powietrznego i zdolności obrony wybrzeża na półwyspie" - ocenili analitycy portalu Defense Express, specjalizującego się w tematyce militarnej.
Analitycy akcentują, że szczególnie istotne może okazać się zniszczeniu kompleksu radarowego Lira-A10 - kluczowego elementu koordynacji operacji rosyjskich samolotów oraz radaru 55Zh6U Nebo-U - systemu dalekiego zasięgu (ok. 700 km) służącego do wykrywania wrogich obiektów na różnych wysokościach, w tym tych poruszających się na niskim pułapie.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Ten Ka-27 już nigdzie nie poleci
Ka-27 (Helix w kodzie NATO) to natomiast śmigłowiec o radzickim rodowodzie. Maszyny tego typu są wykorzystywane przez Rosjan (m.in. w ramach Floty Czarnomorskiej) do patroli, misji zwalczania okrętów podwodnych oraz operacji poszukiwawczo-ratowniczych.
"Dla Floty Czarnomorskiej utrata takiego śmigłowca jest bolesna finansowo, jak i destrukcyjna operacyjnie" - uważają analitycy portalu Defense Express.
Napęd śmigłowca Ka-27 stanowią dwa silniki turbinowe Isotow o mocy 1660 kW każdy. Jest to maszyna cechująca się całkowitą długością 11,30 m oraz wysokością 5,5 m. Jest ona w stanie osiągać prędkość do 270 km/h i operować na pułapie do 5 tys. m, a zarazem przenosić do 2 tys. kg uzbrojenia - w tym torped oraz pocisków przeciwokrętowych Ch-35, które opracowano jako odpowiednik amerykańskich Harpoonów.