Polski startup błysnął w Davos. Draco Aircraft może zwalczać drony
Samolot Draco to nowatorskie rozwiązanie dla sektora prywatnego, wojska i straży granicznej. Dzięki swoim unikalnym cechom może efektywnie wspierać ochronę przestrzeni powietrznej. Startup zaprezentował się na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
W gronie uczestników tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos znalazł się tylko jeden startup z Polski - Draco Aircraft, który rozwija projekt Draco, samolotu potrafiącego startować i lądować na odcinku krótszym niż 30 metrów, niezależnie od rodzaju nawierzchni.
Start z 30 metrów bez lotniska
Draco to nowa wersja samolotu PZL-104 Wilga, wyprodukowanego w ponad 1000 egzemplarzach. Jak podkreśla prezes spółki Johannes von Thadden w rozmowie z PAP, wspólnie z partnerem w Stanach Zjednoczonych udoskonalili tę konstrukcję. - Wyposażyliśmy ją w nowy silnik, wzmocniliśmy skrzydła i stworzyliśmy samolot, który jest naprawdę wyjątkowy na skalę światową - przekonuje prezes Draco Aircraft, firmy z siedzibą w Warszawie. Jak dodał, w Davos koncepcja spotkała się z dużym zainteresowaniem polskich i międzynarodowych partnerów.
Spółka przekonuje, że maszyna może znaleźć zastosowanie nie tylko w lotnictwie cywilnym, ale także w służbach granicznych i w wojsku. Jednym z kluczowych scenariuszy wykorzystania Draco ma być ochrona przestrzeni powietrznej przed bezzałogowcami. Jego zdaniem maszyna ma zdolność startu i lądowania praktycznie w każdych warunkach oraz zasięg przekraczający 1500 km. Dzięki dużemu udźwigowi i czterem miejscom w kabinie może również pełnić rolę samolotu patrolowego o znacznym zasięgu, jednocześnie transportując niezbędne wyposażenie.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Nowy samolot może być skuteczny w zwalczaniu dronów
W rozmowie z miesięcznikiem "Lotnictwo" przekonywał, że ten model, wyposażony w cztery węzły podwieszeń pod skrzydłami o łącznej nośności przekraczającej 500 kg, może przenosić drony, amunicję krążącą oraz inne rodzaje uzbrojenia.
Johannes von Thadden przyznał, że Draco mógłby być wykorzystywany przez polską armię, na przykład do ochrony przed dronami, takimi jak rosyjskie bezzałogowce, które naruszyły przestrzeń powietrzną Polski we wrześniu ubiegłego roku.
- Nie wszystkie udało się wtedy zniszczyć, a Draco byłby bardzo dobrym narzędziem do ich zwalczania. Ten samolot doskonale sprawdza się w trudnym terenie, może latać trzy razy dalej niż helikopter, kosztuje znacznie mniej i jest dużo bezpieczniejszy - przekonywał w rozmowie z PAP przedsiębiorca.
PZL-104 jednym z najliczniej produkowanych samolotów w Polsce
Draco to głęboko zmodernizowana wersja samolotu PZL-104 Wilga, który był jednym z najliczniej produkowanych samolotów w historii polskiego lotnictwa. Konstrukcja została wyposażona w nowy silnik, wzmocnione skrzydła oraz nowoczesną awionikę, co znacząco zwiększa jej możliwości operacyjne.
Sztuczna inteligencja i plany produkcji w Polsce
Samolot został wyposażony w system bezpieczeństwa wspierany przez sztuczną inteligencję.
- Pozwala on na lądowanie samolotu nawet bez pomocy pilota. W kolejnym etapie ta technologia umożliwi w pełni autonomiczne sterowanie samolotem - podkreślił Johannes von Thadden.
Firma podkreśla, że to właśnie AI i nowoczesne systemy pokładowe stanowią fundament projektu.
Nowa Wilga powstanie w Polsce
Draco Aircraft dysponuje już prototypem potwierdzającym skuteczność zastosowanych rozwiązań, jednak przed rozpoczęciem produkcji konieczne będzie zbudowanie dwóch egzemplarzy testowych - do prób naziemnych i lotniczych.
Ponieważ PZL-104 Wilga ma już certyfikat typowy wydany przez EASA oraz FAA, możliwe jest wprowadzanie kluczowych modyfikacji przekształcających ją w wersję Draco w oparciu o obowiązujące certyfikaty. Pozwala to spółce Draco Aircraft skrócić proces produkcyjny, bazując na sprawdzonej i wysokiej niezawodności Wilgi.
Do czasu utworzenia przez firmę własnej certyfikowanej organizacji projektowej EASA, wszystkie wymagane usługi w tym zakresie będzie nadal zapewniać Airbus Poland. Po uzyskaniu certyfikacji Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego możliwa będzie seryjna produkcja. Spółka deklaruje, że nowa wersja Wilgi ma powstawać w Polsce, we współpracy m.in. z Łukasiewicz - Instytutem Lotnictwa oraz Mieleckimi Zakładami Lotniczymi.