Odkryty w prądzie zatokowym. Ten sygnał ostrzega przed załamaniem AMOC
Najnowsze badania sugerują, że gwałtowny zwrot Prądu Zatokowego na w kierunku północnym to tak naprawdę sygnał ostrzegawczy. Według badaczy wskazuje on na zbliżające się załamanie cyrkulacji AMOC.
Najważniejsza atlantycka cyrkulacja oceaniczna, znana jako AMOC, może być znacznie bliżej punktu krytycznego niż wcześniej sądzono. Według nowych ustaleń zespołu z Uniwersytetu w Utrechcie, kluczowy sygnał ostrzegawczy może kryć się w przebiegu Prądu Zatokowego, który niesie ciepło do Europy i obu Ameryk. Prąd ten, po opuszczeniu rejonu Florydy, przesuwa się wzdłuż wybrzeża USA, by dalej kierować się na wschód przez Atlantyk.
Dotychczasowe prace wskazywały jedynie na powolne osłabianie AMOC. Jednak w nowym modelu zaobserwowano dwie fazy przesunięcia Prądu Zatokowego: najpierw powolny dryf na północ, a następnie gwałtowny skok, który pojawił się na 25 lat przed symulowanym załamaniem AMOC. Zespół analizował te zmiany na obszarze u wybrzeży Karoliny Północnej, gdzie prąd ten zmienił położenie o 219 km w krótkim czasie.
Jak podkreślają autorzy badania, taki nagły ruch Prądu Zatokowego może być pierwszym namacalnym wskaźnikiem nadchodzących zmian klimatycznych na dużą skalę. Badania wykazały, że już obecnie Prąd Zatokowy przesunął się na północ w wyniku osłabienia AMOC, co potwierdziła analiza danych satelitarnych z ostatnich 30 lat.
Według naukowców zmiana przebiegu prądu może wpłynąć zarówno na europejski klimat, jak i na ekosystemy mórz północnoatlantyckich. Ocieplenie wód oraz wzrost poziomu morza mogą zagrozić wielu regionom przybrzeżnym. Jednocześnie trwa wyścig naukowców, by dokładniej określić, ile czasu upłynie od gwałtownej zmiany prądu do samego załamania cyrkulacji AMOC.
Eksperci podkreślają, że w teoretycznej symulacji model nie uwzględniał szybkiego wzrostu globalnych temperatur ani innego kluczowego czynnika, czyli napływu słodkiej wody z topniejących lodowców Arktyki. Z tego powodu rzeczywista skala ostrzeżenia mogłaby być znacznie krótsza niż przewiduje obecny model.
Badacze zwracają również uwagę, że same przesunięcia Prądu Zatokowego nie są jeszcze ostatecznym potwierdzeniem zbliżającego się kryzysu cyrkulacyjnego. Dalsze analizy oraz porównanie wyników z innych modeli są niezbędne, by nowy wskaźnik mógł posłużyć jako wiarygodne ostrzeżenie dla polityki klimatycznej.