Oddali artylerię Ukrainie. Teraz mają twardy orzech do zgryzienia
Brytyjskie ministerstwo obrony, po przekazaniu na front w Ukrainie dział AS90, znalazło się w trudnej sytuacji. Armia została niemal całkowicie pozbawiona artylerii lufowej, a nowego tego typu uzbrojenia na horyzoncie wciąż nie widać.
Portal UK Defence Journal zauważa, że brytyjskie ministerstwo obrony wprawdzie zainteresowało się artylerią nowej generacji w postaci RCH 155, ale jakiekolwiek bliższe szczegóły związane ze wdrożeniem jej do służby pozostają nieustalone.
Brytyjczycy długo poczekają na nową artylerię
"Ministerstwo obrony odmówiło podania planowanych dat wejścia do służby oraz całkowitej liczby egzemplarzy przyszłego systemu artylerii kołowej RCH 155, twierdząc, że program jest nadal w fazie oceny i nie osiągnął jeszcze etapu kontraktowania" - wyjaśnia UK Defence Journal.
Jedyną obowiązującą w kontekście tej broni umową pozostaje ta podpisana z Niemcami w grudniu 2025 r. W jej ramach brytyjskie ministerstwo obrony otrzyma jedną platformę demonstracyjną armatohaubicy RCH 155, a dwie kolejne trafią do Niemiec, gdzie zostaną przetestowane przez tamtejszą armię.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Mocarstwo NATO bez artylerii
Zasoby tego typu uzbrojenia, jakimi obecnie dysponuje Wielka Brytania, nie przystoją krajowi określanemu mianem jednego z największych mocarstw NATO. Po zakończeniu przekazywania Ukrainie dział AS90 kraj ten właściwie pozbawił się artylerii samobieżnej. Posiada jedynie 14 armatohaubic FH77BW Archer.
RCH 155 to jeden z najnowocześniejszych systemów artyleryjskich na świecie. Jest wyposażony w lufę kal. 155 mm o długości 52 kalibrów oraz podwozie kołowego transportera opancerzonego Boxer. Na tle konkurencyjnych (a także starszych rozwiązań) wyróżnia się możliwością strzelania w ruchu i rażenia celów oddalonych o ponad 70 km (choć w przypadku standardowych pocisków zasięg będzie mniejszy, ok. 40 km). Załoga, dzięki zautomatyzowaniu wielu funkcji, została zredukowana do zaledwie dwóch osób.
RCH 155 jest produkowany przez francusko-niemiecki koncern zbrojeniowy KNDS i niemiecką firmę Rheinmetall.