WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

Naukowcy testują "ogniste tornada". By szybciej spalać plamy ropy na morzu

W dużym eksperymencie polowym amerykańscy badacze wytworzyli wiry ognia sięgające ok. 5 m, które spalają ropę szybciej i z mniejszą emisją sadzy niż tradycyjne metody. Ich zdaniem ta technika może przyspieszyć reakcję na wycieki na morzu.

Ogromne, podobne do tornada wiry ognia (grafika ilustracyjna)Naukowcy wykorzystali w badaniu kontrolowane płomienie wirowe (grafika ilustracyjna)
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Amanda Grzmiel

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley oraz wydziału inżynierii chemicznej na Uniwersytecie Texas A&M testowali 5-metrowe wiry ognia, które miały spalać wycieki ropy. Ich badania wskazują jasno: sztuczne "ogniste tornada" szybciej usuwają kłopotliwe wycieki niż tradycyjne metody, redukując sadzę o 40 proc. i niemal całkowicie spalając paliwo. Technika ta daje nadzieję na szybką reakcję na wycieki o niższej emisji. Ich analiza ukazała się w recenzowanym naukowym magazynie "Fuel".

Wiry ognia na wodzie to mniej sadzy, więcej spalania

W krytycznych godzinach po wycieku ropy na morzu zespoły reagowania muszą podjąć trudną decyzję: pozwolić plamie się rozprzestrzenić czy ją podpalić. Klasyczne spalanie na miejscu ogranicza rozlew, ale generuje gęsty dym i toksyczne resztki na powierzchni wody. W pierwszym w swoim rodzaju eksperymencie na dużą skalę naukowcy przetestowali inną strategię: ogromne, wirujące wiry ognia, które wznoszą się pionowo jak tornado, zamiast rozprzestrzeniać się po wodzie.

"To pierwszy raz, kiedy ktokolwiek wpadł na pomysł wykorzystania wirów ognia do usuwania wycieków ropy i to naprawdę dopiero początek" - powiedziała dr Elaine S. Oran, profesor inżynierii lotniczej i kosmicznej na College of Engineering Texas A&M University, współautorka badania. "Naszym celem jest wykorzystanie chaotycznej natury wirów ogniowych jako potężnego i precyzyjnego narzędzia do odbudowy, chroniącego linie brzegowe, ekosystemy morskie i środowisko jako całość".

Pierwszy smartfon z takim ekranem

Duży test w terenie: 5-metrowy wir nad basenem z ropą

Jak opisują naukowcy, wir działa jak turbosprężarka dla płomienia. Zasysa dodatkowy tlen, podnosi temperaturę i poprawia efektywność spalania. W porównaniu z konwencjonalnym paleniskiem na wodzie badacze odnotowali ok. 40 proc. mniej sadzy oraz nawet do 95 proc. zużytego paliwa. To oznacza mniej cząstek w spalinach i mniej lepkich pozostałości na tafli morza.

Umieszczenie sześciu kamer wykorzystanych w eksperymentach.
Umieszczenie sześciu kamer wykorzystanych w eksperymentach. Kamery 1, 2 i 3 zostały umieszczone odpowiednio w odległościach 6 m, 12 m i 12 m od środka pierścienia paliwowego, aby zarejestrować zarówno pełną konstrukcję ścianki, jak i części emitowanego dymu. Kamery były pod kątem, aby zminimalizować niedrożność przez konstrukcję ściany do widoku płomienia. © "Fuel"

Aby zbliżyć się do realnych warunków, zbudowano trójkątną konstrukcję o wys. ok. 5 m, która precyzyjnie kierowała przepływem powietrza. W centrum umieszczono basen z ropą unoszącą się na wodzie o średnicy ok. 1,5 m. Po zapłonie na specjalnie wydzielonym i przygotowanym terenie uczelni Texas A&M TEEX powstał wir płomieni wznoszący się na blisko 5 m. Testy w terenie potwierdziły silniejsze spalanie, czystsze spaliny i prawie pełne wykorzystanie paliwa.

"Wiry ognia trawią wycieki ropy naftowej niemal dwa razy szybciej, co potencjalnie pozwala ekipom sprzątającym na szybsze działanie i reakcję w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się ropy" - przekazała dr Oran w rozmowie z portalem SciTechDaily.

Nowa era szybkiej i ekologicznej reakcji na wycieki ropy

Szybsze tempo spalania może dać ekipom przewagę czasową, zanim plama dotrze do wrażliwych stref przybrzeżnych. Jednocześnie zespół wskazuje na poprawę warunków emisji w stosunku do klasycznych pożarów powierzchniowych; wirujące płomienie rozbijają cząstki odpowiedzialne za gęste chmury dymu. Badacze podkreślają, że w przeciwieństwie do tradycyjnego spalania wycieków ropy, które generuje ogromne ilości dymu, wiry ognia spalają paliwo efektywniej i znacząco ograniczają emisję sadzy.

Plan terenu ośrodka TEEX, na którym przeprowadzono eksperyment
Plan terenu ośrodka TEEX, na którym przeprowadzono wielkoskalowy eksperyment z wirami ognia, z zaznaczeniem kluczowych instalacji oraz basenów paliwowych; badania prowadzono w ścisłej współpracy z pobliskim lotniskiem i zgodnie z rygorystycznymi zasadami bezpieczeństwa, a zdjęcia pokazują zarówno układ stanowiska, jak i porównanie wiru ognia z tradycyjnym pożarem powierzchniowym. © "Fuel"

Metoda nie jest wolna od wyzwań. Skuteczność wiru zależy od dobrze kontrolowanego przepływu powietrza i umiarkowanego wiatru - zbyt silne podmuchy destabilizują kolumnę, a nieoptymalna grubość warstwy ropy może skracać czas trwania zjawiska. Dr Oran zwraca uwagę, że choć wiry ognia mają ogromny potencjał i mogą działać bardzo skutecznie, są jednocześnie wrażliwe na otoczenie i osiągają najwyższą efektywność tylko przy ściśle kontrolowanych, sprzyjających warunkach.

Co dalej? Od rozlewów ropy po nowe systemy spalania

Badacze widzą potencjał przeniesienia wniosków także poza morze: lepsze zrozumienie fizyki wirów ognia może przełożyć się na wydajniejsze układy spalania i strategie zarządzania pożarami lądowymi. Ich zdaniem, z czasem mogłyby powstać przenośne instalacje, które nad istniejącym płomieniem generowałyby stabilny wir, poprawiając czystość i tempo spalania podczas akcji ratunkowych.

"Nasze badanie ma uniwersalne zastosowanie. Dzięki zrozumieniu praw fizyki rządzących wirami ognistymi możemy wykorzystać ich moc wykraczającą poza remediację po wyciekach ropy naftowej. To badanie to coś więcej niż tylko eksperyment, to spojrzenie w przyszłość, w której ogień nie będzie siłą niszczącą, ale narzędziem do ochrony naszych oceanów i planety" - przyznała dr Elaine S. Oran.

Misja AI © Cyfrowi Bezpieczni
Wybrane dla Ciebie
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Zniknie 13 mln ton gazu. Globalny rynek odczuje mocny wstrząs
Te ptaki rządzą ruchem w Warszawie. Nurogęsi znów powędrują do Wisły
Te ptaki rządzą ruchem w Warszawie. Nurogęsi znów powędrują do Wisły
Statek, który przywiózł nadzieję. Powrót "Sobieskiego" do Polski
Statek, który przywiózł nadzieję. Powrót "Sobieskiego" do Polski
Świat patrzy na Koreę. Nowy myśliwiec KF-21 kontra F-35 w walce o niebo
Świat patrzy na Koreę. Nowy myśliwiec KF-21 kontra F-35 w walce o niebo
Polskie zakupy broni. Dwa kraje odpowiadają za 90 proc. importu
Polskie zakupy broni. Dwa kraje odpowiadają za 90 proc. importu
Wkrótce start pierwszej polskiej elektrowni na Bałtyku. Wydano 500 zgód
Wkrótce start pierwszej polskiej elektrowni na Bałtyku. Wydano 500 zgód
Nadchodzą roboty DNA. Maleńkie maszyny zmienią medycynę i technologię
Nadchodzą roboty DNA. Maleńkie maszyny zmienią medycynę i technologię
Tragiczny lot. Zwłoki zawinięto w koc na 13 godzin
Tragiczny lot. Zwłoki zawinięto w koc na 13 godzin
Ostrzeżenie Banku Pekao. Ktoś podszywa się pod pracowników
Ostrzeżenie Banku Pekao. Ktoś podszywa się pod pracowników
Wykryli je w cieśninie Ormuz. To czarny scenariusz dla świata
Wykryli je w cieśninie Ormuz. To czarny scenariusz dla świata
Jest nadzieja. NASA ma szansę wrócić do dawnej świetności [OPINIA]
Jest nadzieja. NASA ma szansę wrócić do dawnej świetności [OPINIA]
Są piątą armią świata. Zbudowali myśliwiec, jakiego nie ma nikt na świecie
Są piątą armią świata. Zbudowali myśliwiec, jakiego nie ma nikt na świecie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀