Logitech Sqeezebox Touch - sieciowy odtwarzacz plików

Logitech Sqeezebox Touch - sieciowy odtwarzacz plików17.05.2012 16:01
Logitech Sqeezebox Touch - sieciowy odtwarzacz plików
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Posługując się terminologią bokserską, powiedzielibyśmy, że Squeezebox Touch może śmiało występować w wyższej kategorii wagowej i… cenowej.

Trudno nie docenić zalet tego łatwego w obsłudze, świetnie brzmiącego i relatywnie taniego urządzenia. W niewielkiej, mierzącej zaledwie 150x110mm obudowie o grubości 10mm (40mm w części, w której umieszczono złącza) zamknięto wiele ciekawych rozwiązań. Dzięki Touchowi można słuchać zarówno radia internetowego, jak i muzyki przesyłanej strumieniowo z dowolnego komputera znajdującego się w domowej sieci. Logitech może pracować w sieci bezprzewodowo (dzięki wbudowanej karcie Wi-Fi), acz my woleliśmy używać połączenia kablowego, które gwarantowało większą niezawodność/stabilność połączenia odtwarzacza z komputerem sieci, oraz z NAS-em, na którym zainstalowaliśmy darmowe oprogramowanie Squeexebox Server. Tego ostatniego można używać zarówno na platformie Windows, Linux, jak i iOS (urządzenia Apple)
. W naszym teście jako źródło plików wykorzystaliśmy NAS-a VortexBox Appliance 1TB, który –. co dodatkowo ułatwiło sprawę – jest dostarczany do klienta z preinstalowanym Squeezebox Serverem. Zainstalowanie tego
oprogramowania na komputerze PC z systemem Windows zajmuje góra pięć minut, więc tyle właśnie czasu zaoszczędziliśmy, korzystając z tego, a nie innego dysku sieciowego.

Bogactwo funkcji

Squeexeboxa możemy podłączyć do naszego systemu audio na dwa sposoby. Albo bezpośrednio do wejścia przedwzmacniacza lub wzmacniacza, korzystając z analogowych wyjść Toucha, albo pośrednio, za pomocą przetwornika cyfrowo-analogowego poprzez jedno z wyjść cyfrowych odtwarzacza. Dodatkową opcją jest możliwość podłączenia bezpośrednio do aktywnych kolumn (z wbudowanym wzmacniaczem), jeśli takowe posiadamy –. w ten sposób można stworzyć prawdziwie minimalistyczny system, np. do biura czy sypialni.

Na tylnej ściance Logitecha znajduje się port USB, do którego można podpiąć pendrive’a lub zewnętrzny dysk twardy. Z kolei na bocznej ściance umieszczono slot czytnika, który umożliwia odtwarzanie muzyki z kart SD. Wskazanie źródła, z którego Logitech ma w danym momencie odczytywać dane, jest banalnie proste –. wystarczy dotknąć odpowiedniej ikonki na ekranie. Dodatkową użyteczną funkcją jest wyjście słuchawkowe, które umożliwia odsłuch muzyki np. w nocy, dzięki czemu nie zakłócimy spokoju pozostałych domowników.

W czasie testu do obsługi Logitecha częściej używaliśmy dotykowego ekranu niż pilota, aczkolwiek wynikało to jedynie z naszych osobistych preferencji, a nie jakichkolwiek wad sterownika. Tak czy owak, interfejs jest intuicyjny, a urządzenie szybko reaguje na wydawane komendy. Dotknięcie pilota sprawia, że wielkość czcionki na wyświetlaczu jest powiększana –. to funkcja przyjazna dla naszych oczu. Bez wątpienia obsługa Toucha jest prosta, łatwa i przyjemna, i zdecydowanie przewyższa komfortem oczekiwania podyktowane stosunkowo niewysoką ceną urządzenia.

Większość osób zapewne kupi Toucha, by odtwarzać muzykę ze swoich urządzeń sieciowych, ale możliwość słuchania internetowych stacji radiowych także znajdzie swoich fanów. Były takie wieczory, kiedy bardzo odpowiadał mi fakt, że Radio Paradise wybierało muzykę za mnie, więc mogłem zupełnie bezstresowo wyciągnąć się w wygodnym fotelu.

Ładny design

W przypadku Squeexeboxa trudno specjalnie poddawać pod dyskusję jakość jego budowy –. po prostu nie ma tu wiele więcej niż płytka drukowana, dotykowy panel i pewna ilość połączeń z gniazdami na tylnym panelu plastikowej obudowy. Nie ma tu elementów mechanicznych, które z czasem mogłyby się rozregulować, czy po prostu zużyć. Wszystko działa jak należy, a całość mimo niewielkich rozmiarów prezentuje się elegancko i okazale. Obudowa może stanowić wzór dla konkurencji; zapobiegliwy Logitech dostarcza nawet specjalną szmatkę do czyszczenia ekranu dotykowego. Po dobrym pierwszym wrażeniu związanym z wyglądem urządzenia przychodzi drugie, może nawet jeszcze lepsze, gdy sięgniemy po instrukcję obsługi i przekonamy się, jak proste jest zintegrowanie urządzenia z siecią komputerową i systemem audio.

Nie brzmi jak muzyka w windzie

Wydaje się wręcz nie na miejscu krytykować Toucha za cokolwiek, zważywszy na bogactwo oferowanych przezeń funkcji i jego niską cenę. Klasą dźwięku nie odbiega aż tak bardzo od Transportera I Slim Devices, który kosztuje kilkakrotnie więcej. Jakość uzyskanego dźwięku zależy oczywiście od odtwarzanego materiału muzycznego. Pliki FLAC wysokiej rozdzielczości brzmią bez wątpienia najlepiej. Rzecz jasna efekt nie jest tak detaliczny, jak z high-endowego modelu Linn Klimax DS czy Naim HDX, ale brzmienie jest żywe, realistyczne i nie ma nic wspólnego z tym, co można usłyszeć czasem w windzie z głośnika umieszczonego w suficie (czego niektórzy zapewne właśnie by oczekiwali). Z drugiej strony radio internetowe (byle nadawane w przyzwoitej jakości) także pozwoli cieszyć się muzyką, nawet jeśli brzmienie nie będzie do końca zgodne z „audiofilskim”. standardem. W prezentacji tego odtwarzacza znajduje się zaskakująco dużo detali i subtelności – np. świetnie było słychać pracujące na hi-hacie miotełki, mimo że stanowiły
one jedynie tło dla śpiewającej na pierwszym planie wokalistki. To naprawdę nie jest rodzaj sztucznie „upiększonego/wygładzonego” dźwięku, jakiego można się spodziewać po odtwarzaczu strumieniowym za circa 1.400zł. Jego brzmienie jest przekonujące, realistyczne i pozwala w pełni cieszyć się muzyką. Można się tu doszukać pewnego ograniczenia dynamiki, ale jest ono na tyle małe, że raczej nikt z użytkowników nie będzie na ten aspekt narzekał. Urządzenie posiada preinstalowane oprogramowanie, które pozwala na odtwarzanie muzyki z dysku podłączonego przez port USB bez jakichkolwiek dodatkowych aplikacji czy zabiegów. Wczytanie zawartości 160GB dysku trwa dość krótko, a odtwarzanie z niego jest równie łatwe, co z podłączonego przez sieć NAS-a.

Zawodnik najwyższej klasy

Squeezebox Touch w pełni zasługuje na ogromny sukces rynkowy, jaki już zdążył odnieść. Bez problemu dotrzymuje kroku znacznie droższym konkurentom. Jest idealnym urządzeniem do „systemu biurowego”. – świetnie brzmi i wygląda, jego obsługa jest bardzo prosta no i zajmuje minimum miejsca na biurku. Wystarczy zgrać swoją muzykę na twardy dysk, zainstalować Squeezebox Server, dodać parę aktywnych głośników i voilà! Mamy minimalistyczny, ale bardzo dobrze grający system.

Warto wiedzieć

Wiele osób przyzwyczajonych do wysokiej klasy brzmienia ich domowych systemów ma problem, gdy przychodzi do swojego biura, gdzie są skazani albo na pracę w ciszy, albo na bardzo niskiej jakości dźwięk z jakiegoś przenośnego urządzenia. A przecież w większości biur mamy do dyspozycji sieć komputerową i połączenie z internetem. Cóż prostszego zatem niż podłączyć do owej sieci SqueezeBoxa Touch, do niego parę aktywnych kolumn, np. takich firm, jak Adam, Dynaudio, Focal czy Genelec, i cieszyć się wysokiej klasy dźwiękiem? Na komputerze lub na NAS-ie trzeba będzie jeszcze zainstalować darmowe oprogramowanie –. SqueezeBox Server, aczkolwiek Touch potrafi także korzystać z biblioteki iTunes.

PLUSY: Jego brzmienie jest znacznie lepsze niż sugeruje to jego cena
MINUSY: Przy tej cenie czepianie się czegokolwiek byłoby po prostu nie na miejscu
OGÓŁEM: Oferuje wysoką jakość dźwięku nawet w towarzystwie systemu wysokiej klasy

OCENA: 10 (w skali od 1 do 10)

Specyfikacja:

- Waga: 0,4 kg
- Wymiary: 150x110x40 mm (SxWxG)
- Przewodowe i bezprzewodowe łączenie z siecią
- Odtwarza muzykę z kart SD
- Odtwarza muzykę z urządzeń podłączonych przez port USB
- Wymaga zainstalowania darmowego oprogramowania na PC
- Wyposażony w zdalne sterowanie
- Cena: ok. 1400 zł

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (11)