„Latające statki”. Spotkasz je spacerując po polskich plażach
Nad Bałtykiem można trafić na „latające statki”. To efekt zjawiska optycznego, zwanego mirażem morskim.
Przebywając nad morzem niekiedy można zaobserwować wyjątkowe zjawisko. Widać, bowiem okręty unoszące się ponad linią wody. To właśnie takie zdjęcia krążyły w social mediach w 2024 r. m.in. na profilu Lubuscy Łowcy Burz. Fotografie wyglądają jak fotomontaż, bądź obrazy wygenerowane przez AI, ale są autentyczne. To klasyczny miraż morski, który tworzy wrażenie "latających statków".
Zjawisko częściej pojawia się, gdy w rejonie Bałtyku będą odpowiednie warunki, aby dostrzec "latające statki" kluczowa jest różnica temperatur, czyli chłodne morze i cieplejsze warstwy powietrza wyżej. W takich okolicznościach obraz odległych obiektów ulega zniekształceniu, a horyzont wygląda inaczej niż zwykle.
Jak podaje Encyklopedia PWN, w tych warunkach promienie światła, które odbijają się od powierzchni morza, zakrzywiają się w warstwach o mniejszej gęstości i kierują ku wodzie. To powoduje zatarcie granicy między niebem a wodą. Obserwator z lądu może mieć wrażenie, że masywne jednostki lewitują nad horyzontem.
Cyfrowi Bezpieczni. Najgroźniejsze cyberoszustwa – na co musimy uważać?
W opisanej sytuacji mówimy o tzw. mirażu górnym, który powstaje, kiedy temperatura rośnie wraz z wysokością, a gęstość powietrza maleje. Efektem ubocznym bywa także przeskalowanie, kiedy to obiekt może wydawać się znacznie większy niż w rzeczywistości, co potęguje wrażenie niezwykłości sceny.
"Latające statki" to częste zjawisko
"Latające statki" nie są rzadkością tylko na zdjęciach z 2024 r. Przy odrobinie szczęścia można je dostrzec także w kolejnych miesiącach nad Bałtykiem, jeśli znów pojawią się sprzyjające warunki. To przykład, jak optyka atmosferyczna wpływa na to, co naprawdę widzimy nad horyzontem.
Dla porównania istnieje też dolny miraż, który jest znany kierowcom z upalnych dni. Gdy asfalt mocno się nagrzewa, promienie słoneczne odbijają się i tworzą iluzję lustra wody na drodze. Oba zjawiska mają ten sam mechanizm: załamanie i zakrzywianie światła w warstwach powietrza o różnej temperaturze.