Koniec muzyki, jaką znamy. Oto w jaki sposób AI zmienia nasze gusta i branżę
Rozwój sztucznej inteligencji zmienia branżę muzyczną. – Będziemy brodzić w oceanie AI-generowanych piosenek o niczym – zapowiada ekspert. Nasze radia i playlisty od lat są przedmiotem walki o dominację, a sztuczna inteligencja tylko przyspiesza ten proces.
Przez ostatnie lata rewolucja sztucznej inteligencji w popkulturze kojarzyła się z konwersacjami z chatbotami i generowaniem obrazków, natomiast ostatnimi czasy – głównie z tworzeniem wideo. Tymczasem w branży rozgrywa się jedna z największych rewolucji. Muzyka współtworzona i tworzona narzędziami sztucznej inteligencji rozpycha się na listach przebojów, a także w algorytmach. Jeszcze w lipcu pisaliśmy o zespole The Velvet Sundown, który zgromadził ponad milion słuchaczy na Spotify.
Popularność utworów AI przełożyła się na ich coraz większe sukcesy na listach przebojów. W listopadzie 2025 roku Stanach Zjednoczonych na liście Billboard Country Digital Song Sales, pierwsze miejsce zajął utwór "Walk my Walk", który w całości powstał z użyciem narzędzi sztucznej inteligencji. Zebrał on ponad 3 miliony odtworzeń na Spotify i był pierwszym tego typu utworem, który rozgościł się na szczycie zestawienia.
"Walk my Walk"
Kontrowersyjny okazał się też w mediach społecznościowych, popularny przede wszystkim jako podkład do wideo, utwór HAVEN. – "I run", do którego promocji użyto hashtaga #JorjaSmith, sugerując w ten sposób, że wokalistka brała udział w produkcji. W rzeczywistości producenci wykorzystali narzędzie AI, by zmienić głos ze studia na damski wokal, a ten brzmiał na tyle podobnie, by zainteresować wytwórnię artystki tematem.
W Polsce szerokim echem odbiła się popularność takich utworów jak np. "Antyczny napaleniec", który z początkiem grudnia podbiły czołówkę listy Viral 50 na platformie Spotify. Ich popularność to jednak nie tylko efekt komediowości osiąganej m.in. przez wulgarność. To także pokaz tego, jak znacząco rozwinęły się narzędzia sztucznej inteligencji. Trzeba jednak pamiętać, że ich rozwój skupia się nie tylko na dostarczaniu muzyki, ale również na tworzeniu angażujących treści.
Wystarczy kilka zdań i masz utwór. Ale profesjonaliści zrobią to lepiej
Stworzenie utworu z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji nie jest obecnie niczym trudnym. Znakomita większość platform oferuje na okres próbny lub darmowy pakiet kredytów, którymi płaci się za wykonywanie przez model określonych zadań. Jeśli nie chcemy tworzyć całej piosenki, możemy uruchomić ustawienia instrumentalne. Jeśli nie mamy pomysłu na tekst, możemy zapytać o niego chatbota, często bez wychodzenia z tej samej witryny.
– Prawda jest taka, że AI obniżyło próg wejścia do piwnicy, ale żeby wejść na piętro, wciąż potrzebujesz schodów. Żeby wycisnąć z tych narzędzi coś, co faktycznie "żre", trzeba zrozumieć strukturę, wiedzieć, czym jest prompt engineering i jak opisać barwę dźwięku – mówi Piotr Olszewski, ekspert od generatywnej sztucznej inteligencji, znany w sieci jako @promptowy.
Choć aplikacje pokroju Suno oferują tryb prosty, tak rozwiązania tego typu promują tych, którzy rozumieją tworzenie muzyki. Im więcej bardziej szczegółowych instrukcji, konkretnych nazw instrumentów czy efektów dźwiękowych, tym lepszy końcowy rezultat. Aplikacje pozwalają na swobodne eksperymentowanie z formą, co doceniają także początkujący muzycy, którzy chcą zaprezentować się wytwórniom ze swoimi demami.
Gry są coraz droższe. Czy ceny poszły za daleko?
W artykule TheVerge przybliżono sytuację, w której tekściarka Maggie Reaves obniżyła w ten sposób koszt wysyłania wersji demonstracyjnych do wytwórni do jednego abonamentu. Zamiast wizyt w studiu nagraniowym, kosztujących kilkaset dolarów za każdą, wystarczy nagrać prostą linię melodyczną i wokal, a usprawnieniami i dodatkowymi elementami zajmie się już sztuczna inteligencja.
Wytwórnie oswajają się z AI
Optymalizacja produkcji muzyki kusi nie tylko małych wykonawców, ale i duże wytwórnie. Kiedy Warner Music Group, jedna z największych wytwórni muzycznych na świecie, nawiązała współpracę z Suno AI, popularnym narzędziem do tworzenia muzyki, zasady gry uległy zmianie. W ten sposób zakończono pozew, który w 2024 roku do spółki z Sony Music Entertainment i Universal Music Group, Warner skierował przeciwko Suno i Udio – porozumienie z perspektywą dalszej współpracy. Sony i Universal według raportu Bloomberga także pozostają w kontakcie z Suno i Udio, by rozwiązać spór polubownie.
- Wytwórnie mają prawników i bazy danych. [...] Będą mieć własne modele AI trenowane na legalnych próbkach i będą pozywać każdego, kto brzmi zbyt podobnie do ich gwiazd. To będzie maszynka do mielenia pieniędzy i optymalizacji kosztów produkcji - zauważa Piotr Olszewski.
Cybersuwerenność Polski a rozwiązania chmurowe
Gotowość branży na wykorzystanie sztucznej inteligencji widać także po ogłoszeniu Spotify. Jeszcze we wrześniu 2025 roku gigant streamingu ogłosił, że pracuje z wytwórniami i organizacjami będącymi częścią DDEX (organizacji tworzącej standardy wymiany danych w cyfrowym łańcuchu dostaw muzyki, do której przynależy m.in ZAiKS) nad jednolitym standardem oznaczania.
Jednocześnie do tego czasu platforma nie oznacza utworów wygenerowanych przez AI ani nie informuje o tym nawet po wybraniu informacji o autorach. Takiej informacji nie znajdziemy też w innych serwisach poświęconym muzyce.
Algorytmy dyktują ton rozwoju AI
Sztuczna inteligencja staje się nie tylko narzędziem tworzenia muzyki, ale i kreowania gustu. Spotify zapowiedział funkcję beta w postaci układania playlist przez napisanie odpowiedniej instrukcji. Resztą zajmuje się sztuczna inteligencja, która ma rozumieć nasze nastroje i potrzeby. I choć na razie z rozwiązania skorzysta garstka testerów w Nowej Zelandii, dostajemy potwierdzenie tego, że to algorytmy będą grały pierwsze skrzypce, a wraz z nimi muzyka skrojona do ich potrzeb.
W erze komputeryzacji muzyki nietrudno jest stworzyć podkład o idealnie równomiernym rozłożeniu beatu i poczuciu harmonii, a także o potencjale komediowym. Dzięki sztucznej inteligencji łatwym stało się tworzenie spersonalizowanej muzyki, która trafia nie tylko w gusta, ale i w potrzeby grupy społecznej. Dzięki temu odpowiada na memy, jak i same staje się memem.
Wspomniany wcześniej "Antyczny napaleniec", za pośrednictwem bezpośredniego wykorzystania utworu (a więc z pominięciem dublujących go fragmentów dźwięku, które mogli stworzyć inni użytkownicy) został wykorzystany w ponad 11 tysiącach wideo. Na kanale wytwórni znajduje 166 materiałów wideo z utworami wygenerowanymi przez AI, z czego 9 z nich osiągnęło ponad 100 tysięcy wyświetleń, a najpopularniejsze - już ponad 630 tysięcy. Wśród nich utwory nawiązujące do popularnych postaci historycznych czy gier z wyraźnymi podtekstami.
– Czy to sztuka? Może nie. Czy to początek nowej ery contentu "on-demand"? Zdecydowanie. Ludzie wolą słuchać śmiesznego kawałka o swoim koledze z biura niż kolejnego plastikowego hitu z radia – kwituje Piotr Olszewski.