Jednak trafią do Ukrainy? Sąsiad Polski nie może się zdecydować
Nie milkną echa dyskusji, jaką wywołały sprzeczne komunikaty czeskich władz. Wszystko wskazuje na to, że lekkie myśliwce L-159 nie trafią na front, ale czeskie maszyny i tak mogą latać nad Ukrainą. Kandydatem są teraz samoloty L-39NG Skyfox. Analitycy wskazują jednak na istotny problem - w tym przypadku muszą znaleźć się pieniądze.
"Czeski producent Aero Vodochody planuje zaoferować Ukrainie nowe samoloty L-39 Skyfox zamiast starszych L-159, których Praga, jak oświadczyła, nie może oddać" - podało czeskie Radio Praga.
Samoloty L-39NG Skyfox dla Ukrainy?
16 stycznie prezydent Czech Petr Pavel odbywał wizytę w Kijowie. Na spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim stwierdził, że możliwy jest transfer na front kilku lekkich myśliwców L-159. Kilka dni później premier Czech Andrej Babisz wykluczył taką opcję stanowczo stwierdzając, że transfer jest wykluczony ponieważ są to maszyny potrzebne czeskiej armii.
Rozwiązaniem problemu mogłaby być propozycja Aero Vodochody, producenta zarówno L-159, jak i L-39NG Skyfox. To właśnie te ostatnie samoloty szkoleniowe i lekkie bojowe mają zostać zaoferowane ukraińskiej armii.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Pomoc w walce z rosyjskimi dronami
Zdaniem Aero Vodochody byłaby to nawet korzystniejsza opcja, ponieważ "L-39 Skyfox jest tańszy w eksploatacji i nadaje się do zadań takich jak szkolenia, lekkie misje bojowe oraz operacje przeciw dronom".
Ukraińscy analitycy z Defense Express zauważają, że potencjalne porozumienie byłoby sporym zastrzykiem finansowym dla czeskiego producenta, a same L-39 Skyfox w uzbrojonym wariancie faktycznie mogłyby wykazać się odpowiednimi zdolnościami do walki z rosyjskimi dronami. Wskazują jednak na istotny problem - chociaż nie są to najdroższe tego typu samoloty na rynku, obecnie trudno wskazać czy Kijów dysponuje wolnymi środkami finansowymi, a jeśli nie, to kto mógłby pomóc.
"Teoretycznie kraje europejskie mogą finansować taki kontrakt osobno lub poprzez jedną ze wspólnych inicjatyw UE. Jednak pozostaje kwestia zezwolenia na eksport ze strony rządu Czech, który ma dość negatywne nastawienie do udzielania pomocy wojskowej Ukrainie" - zauważają analitycy.