Hiroszima i Nagasaki z 1945 roku. Fotografie, które wstrząsnęły światem
Kadry z ataków atomowych na Hiroszimę i Nagasaki z 1945 roku to jedne z najbardziej znaczących zdjęć w dziejach. Russell Gackenbach i Charles Levy wykonali fotografie, które uświadomiły światu, jak tragiczną i niszczycielską bronią są bomby atomowe.
Do dzisiaj przetrwały tylko dwa kadry z ataku na Hiroszimę - pierwszego w dziejach zrzutu bomby atomowej. Historyczne zdjęcie powstało 6 sierpnia 1945 roku, kiedy to jego autor Russel Gackenbach brał udział w akcji bombardowania Hiroszimy.
Przerażające chwile uwiecznił na swoim osobistym aparacie. Zdjęcia przedstawiały zrzut pierwszej bomby atomowej na świecie.
Bomba „Little Boy” została zrzucona z amerykańskiego bombowca „Enola Gay” z wysokości 9500 metrów. Ładunek miał 3 metry długości, 71 cm średnicy i ważył 4 tony, zawierając 64,1 kg uranu.
Fotograf leciał innym samolotem - "The Necessary Evil" ("Zło Konieczne") - którego zadaniem było dokumentowanie całej operacji. Zajął miejsce na samym dziobie maszyny, w pierwszym rzędzie, aby mieć niczym nieograniczony widok na wybuch, który na zawsze zmienił bieg historii.
Polska ma czego szukać w kosmosie
Załoga nie wiedziała, że to bomba atomowa
Załoga samolotu dokumentującego nalot nie wiedziała, jaki rodzaj ładunku zostanie użyty. Jedyną instrukcją było unikanie przelotu przez powstałą chmurę. Gdy doszło do eksplozji, wszyscy byli wstrząśnięci. Maszyna trzykrotnie okrążyła grzyb atomowy, po czym wróciła do bazy. Gackenbach wspominał, że dopiero następnego dnia po raz pierwszy usłyszał określenie "bomba atomowa".
Z wykonanych fotografii ocalały tylko dwa ujęcia, ponieważ pozostałe uległy zniszczeniu ze względu na błąd w wywoływaniu. Fotograf Russell Gackenbach był jednym z ostatnich z żyjących członków tamtej załogi (B-10) szkolącej się w bazie USA Wendover Field w Utah. Zmarł w 2019 r. mając 96 lat.
Trzy dni później bomba spadła na drugie miasto
Po bombardowaniu Hiroszimy Japonia wciąż się nie poddała. Cesarz i rząd sądzili, że Amerykanie dysponowali tylko jedną bombą, niestety mylili się. Amerykański rząd zdecydował się na kolejne uderzenie. Chmura widoczna na zachowanej fotografii powstała po wybuchu bomby "Fat Man", zrzuconej na Nagasaki 9 sierpnia 1945 roku.
Bombę transportował samolot B-29 „Bockscar” z 509. Grupy Tibbetsa. Start miał miejsce o godzinie 3:47 z Tinianu. Samolot pilotował major Charles W. Sweeney. Samolot zrzucił ładunek o 11:02 lokalnego czasu.
Pierwotnym celem misji była Kokura, jednak gęste zachmurzenie uniemożliwiło precyzyjne celowanie optyczne. Dodatkowo obrona przeciwlotnicza miasta utrudniała działania Amerykanów, dlatego zdecydowano o zmianie celu. Bombowiec przez 50 minut oczekiwał eskorty nad Yakushimą, która nie nadleciała. Nagasaki pełniło rolę rezerwowego celu na wypadek problemów z pierwotnym planem. Warunki pogodowe sprzyjały, lecz bomba nie trafiła dokładnie - oddzielały ją od celu 3 kilometry. Eksplozja nastąpiła o 11:02 czasu lokalnego, a jej siła oceniana była na 22 kilotony trotylu.
Otaczające wzgórza częściowo osłabiły falę uderzeniową, mimo że bomba była dwukrotnie silniejsza od "Little Boy". Spowodowało to mniejsze straty w ludziach i infrastrukturze, choć promień całkowitego zniszczenia wynosił 1,6 km. Dodatkowo wywołane zostały pożary i inne zniszczenia. Szacuje się, że eksplozja "Fat Mana" zabiła 40-70 tys. osób, bezpośrednio i w wyniku chorób popromiennych.
Historyczne zdjęcie grzyba atomowego nad Nagasaki wykonał porucznik Charles Levy. Zrobił on 16 fotografii, z czego większość została ocenzurowana, jednak jedno, pokazujące moment tuż po wybuchu, stało się szeroko znane w USA. To, co uwiecznił stało się historycznym dowodem niewyobrażalnej siły i ludzkiej tragedii.