Departament Wojny podjął decyzję. Produkcja PAC-3 MSE zostanie potrojona
Departament Wojny zawarł umowę ramową z koncernem Lockheed Martin na nawet potrojenie obecnej produkcji kluczowych dla USA, wielu członków NATO i Ukrainy pocisków PAC-3 MSE dla systemów Patriot. Przedstawiamy, czym one są oraz przedstawiamy kulisy zawartej umowy.
Amerykański Departament Wojny (dawniej Departament Obrony) podpisał przełomowe porozumienie ramowe z koncernem Lockheed Martin mające na celu szybkie zwiększenie możliwości produkcji i dostaw przechwytujących pocisków PAC-3 Missile Segment Enhancement (MSE).
Plan zakłada, że w ciągu siedmiu lat roczna produkcja wzrośnie z obecnych około 600 pocisków do 2000 sztuk, co pozwoli pokryć potrzeby USA, sojuszników i państw partnerskich. Ponad trzykrotne zwiększenie produkcji jest odpowiedzią na ogromny wzrost globalnego popytu na pociski antyrakietowe dla baterii systemu Patriot.
Ponadto porozumienie wzmocni odporność amerykańskiej bazy przemysłu obronnego dzięki długoterminowym inwestycjom u dostawców, przewidywalnym sygnałom popytowym oraz zobowiązaniom utrzymania stałej produkcji. Ponadto Lockheed Martin pochwalił się dostawami ponad 24 000 produktów z segmentu Missiles and Fire Control dla USA i ich sojuszników.
Wydarzenie skomentował także Jim Taiclet, prezes zarządu, prezes i dyrektor generalny Lockheed Martin - "Doceniamy przywództwo Departamentu Wojny w rozwijaniu reformy zakupowej. To pierwsze w swoim rodzaju podejście bazuje na latach współpracy, by przenieść praktyki komercyjne do kluczowych programów zakupowych. Stworzymy bezprecedensową zdolność produkcyjną w zakresie PAC-3 MSE, dostarczając w tempie jakiego oczekuje nasz kraj i sojusznicy, przy jednoczesnym zapewnieniu wartości dla podatników i naszych akcjonariuszy."
Pociski PAC-3 MSE — bat na rosyjskie i nie tylko pociski balistyczne
Pociski PAC-3 MSE to najnowsze osiągnięcie w technologii pocisków dla systemu Patriot, zdolne neutralizować pociski balistyczne na dystansie do około 40 km od wyrzutni. Są one szczególnie przydatne do ochrony kluczowych obiektów wojskowych i przemysłowych.
Z czasem okazało się jednak, że starsze pociski PAC-2 nie wystarczały w starciu z zaawansowanymi pociskami balistycznymi ZSRR. Z tego względu w latach 80. XX wieku zainicjowano program opracowania nowej generacji pocisków, która wyposażona była w głowicę kinetyczną. Pierwsze testy nowego modelu PAC-3 miały miejsce pod koniec lat 90., a w 2004 r. do służby wprowadzono wariant PAC-3 CRI. Kolejne ulepszenia doprowadziły do wprowadzenia do służby w 2009 roku pocisku PAC-3 - Missile Segment Enhancement (MSE).
Te są skuteczne na dystansie do 120 km wobec większych celów takich jak samoloty, oraz 40 km dla pocisków balistycznych wykorzystują rewolucyjną głowicę kinetyczną. Ta zmiana zapewnia 100 proc. pewność zniszczenia nawet dobrze opancerzonych celów, co jest trudne do osiągnięcia za pomocą tradycyjnych głowic odłamkowych.
Z tego powodu konstrukcja pocisków wymaga zaawansowanego systemu naprowadzania umożliwiającego punktową dokładność trafienia w szybko poruszający się obiekt. Głowica kinetyczna posiada dysze manewrujące i nowoczesną aktywną głowicę radiolokacyjną, co pozwala na działanie w trybie "odpal i zapomnij". Jest to ogromny progres w stosunku do pocisków PAC-2, które ze względu na półaktywną głowicę radiolokacyjną muszą być naprowadzane przez radar baterii Patriota aż do chwili trafienia.
Pomimo autonomiczności, możliwe jest poprawienie trajektorii lotu dzięki aktualizacjom przesyłanym przez radar kierowania ogniem baterii poprzez łącze komunikacyjne. Taka możliwość zwiększa skuteczność w scenariuszach ataku z wielu kierunków. Jednak ta zaawansowana technologia wiąże się z ceną sięgającą nawet 5 mln dolarów za pocisk dla klientów eksportowych.