Demograficzne problemy Republiki Korei. Odpowiedzią autonomiczne czołgi
Hanwha Aerospace rozwija rodzinę ciężkich autonomicznych pojazdów bojowych, które mają zwiększyć siłę ognia i ograniczyć zapotrzebowanie na personel. Kluczowa będzie realizacja koncepcji „jeden do wielu” (MUM-T). Przedstawiamy, czym ona jest oraz nad czym pracują Koreańczycy.
Jak podaje portal Hartpunkt, koncern Hanwha Aerospace z Korei Południowej rozwija rodzinę ciężkich autonomicznych pojazdów bojowych (Heavy UGV), obejmującą platformy do prowadzenia ognia bezpośredniego i pośredniego. Koncepcja ma potencjał ograniczenia liczby potrzebnych żołnierzy przy utrzymaniu lub nawet wzroście zdolności bojowych, lecz jej powodzenie zależy od przełamania paradygmatu „jeden do wielu” czyli Manned-Unmanned Teaming (MUM-T)
Przedstawiciel Hanwha Aerospace 21 stycznia podczas konferencji "IQPC International Armoured Vehicles (IAV)" w Farnborough zaprezentował plany floty ciężkich autonomicznych pojazdów bojowych, które mają być rozwijane w latach 2026–2031. Koncepcja nawiązuje do wcześniejszej zapowiedzi Hanwha o opracowaniu autonomicznej wersji haubicy samobieżnej K9 Thunder.
Roboty bojowe jako odpowiedź na problemy demograficzne
Wiele państw mierzy się ze spadkiem dzietności, lecz w Korei Południowej (i innych krajach regionu) ten problem jest wyjątkowo widoczny. Korea Południowa, Tajwan i Japonia są określane jako "superstarzejące się społeczeństwa", gdzie ok. 20 proc. ludności ma 65 lat lub więcej. Przy najniższym na świecie wskaźniku urodzeń Korea Południowa od 2019 r. zanotowała spadek liczebności sił zbrojnych o 20 proc.
To przełożyło się na ogólną liczebność ok. 450 tys. żołnierzy i likwidację łącznie 17 dywizji od 2006 r., jak podała "BBC" w sierpniu 2025 r. W poszukiwaniu sposobów utrzymania potencjału bojowego naturalnym kierunkiem stały się platformy bezzałogowe oraz współpraca załogowo‑bezzałogowa.
W prezentacji IAV przedstawiciel Hanwha wyjaśnił, że firma planuje opracować bazową platformę określaną jako Heavy UGV (unmanned ground vehicle). Ma ona przyjmować różne wieże i ładunki użyteczne, aby zwiększyć łączną siłę ognia południowokoreańskich sił zbrojnych.
Platforma Heavy UGV o masie do 35 ton ma wykorzystywać napęd hybrydowo‑elektryczny oparty o silnik diesla, który jest standardem w siłach zbrojnych i jest pod niego stworzona cała logistyka. Przykładowo platforma może przenosić samobieżny moździerz kal. 120 mm charakteryzujący się szybkostrzelnością 8 strz./min oraz zasięgiem do 15 km, ale pokazywane były także wizualizacje z armatą kal. 105 mm bądź armatami automatycznymi kal. 30 mm.
Ponadto pokazywana była też koncepcja robota NLOS-FOSV służącego za platformę dla rozmów rozpoznawczych i przenoszenia wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych zdolnych razić cele poza zasięgiem wzroku. Do tego dochodzi też wariant saperski oraz załogowy wóz dowodzenia zapewniający kontrolę nad pojazdami autonomicznymi.
Warto jednak zaznaczyć, że Koreańczycy nie startują od zera, ponieważ już w podczas targów MSPO 2023 w Polsce można było zobaczyć lekkie sześciokołowe platformy bezzałogowe o masie 2 ton zdolne do przewożenia 200 kg ładunku. Pozwalało to np. na przenoszenie wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych (ppk) TAipers o zasięgu do 8 km.