Chcą nazwać wioskę imieniem Putina. To dla ochrony krów
Władze obwodu nowosybirskiego zapowiedziały wypłaty dla rolników po decyzji o wybiciu tysięcy sztuk bydła w związku z ogniskiem chorób. Sprawa wywołała największe w Rosji niepolityczne protesty od początku wojny w Ukrainie.
W obwodzie nowosybirskim na Syberii ogłoszono w tym tygodniu stan nadzwyczajny, aby opanować ognisko chorób bydła. Jak opisuje Reuters, lokalne służby mają wskazywać na pasterelozę (ciężkie bakteryjne zapalenie płuc) oraz wściekliznę wśród bydła.
Decyzja o szerokim wybiciu zwierząt wywołała napięcia wśród mieszkańców. Straty rosyjskich rolników, których zwierzęta hodowlane zostały ubite z powodu kwarantanny, wyniosły w tym miesiącu 1,5 miliarda rubli.
Rekompensaty dla rolników i ograniczenia w regionie Nowosybirsk
Gubernator Andriej Trawniko w wystąpieniu przed regionalnym parlamentem zapowiedział, że przez dziewięć miesięcy, do czasu odbudowy gospodarstw, mieszkańcy mają otrzymywać znaczące wsparcie finansowe z budżetu obwodu. Z jego słów wynika też, że na ten cel zabezpieczono środki.
Równolegle władze ograniczyły dostęp osób z zewnątrz do części dotkniętych miejscowości. W regionie trwały rozmowy urzędników i lokalnych deputowanych z grupami protestujących rolników, a z Moskwy przyjechała rządowa komisja.
Wątpliwość diagnozy
Wg Reutersa w co najmniej 10 regionach Rosji informowano o ogniskach chorób bydła, a część rolników i naukowców miała podawać w wątpliwość diagnozy oraz skalę wybijania stad. Ancha Baranowa, badaczka George Mason University, oceniła, że oficjalne komentarze mogą nie pokazywać pełnego obrazu, a pastereloza i wścieklizna nie uzasadniają wybijania dużych zwierząt gospodarskich na taką skalę.
Kwestia chorób zwierząt zaczęła mieć także skutki poza obwodem nowosybirskim. Kazachstan, który graniczy m.in. z tym regionem, stopniowo rozszerzał od lutego zakaz importu mięsa i zwierząt z Rosji. Z kolei rosyjskie regiony rostowski i krasnodarski informowały o działaniach, które mają ograniczyć ryzyko przeniesienia chorób na ich terytoria.
Wioska Putin?
Nagrania z Syberii pokazały ciężarówki i radiowozy ustawione w kolejce przed farmą na zaśnieżonym polu. Jedenastu mieszkańców miasteczka Kozikha nagrało przemówienie, w którym domagali się zmiany nazwy swojej wioski na imię prezydenta Władimira Putina, aby chronić swoje bydło.