Atak na lotnisko Belbek. Straty: "Sprzęt wart setki milionów dolarów"
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) potwierdziła, że 18 grudnia przeprowadzony został atak na lotnisko Belbek. W jego wyniku Rosjanie stracili "sprzęt wart setki milionów dolarów", w tym myśliwiec MiG-31 z pełnym wyposażeniem (amunicją).
"Dziś w nocy drony dalekiego zasięgu Centrum Operacji Specjalnych Alfa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) z powodzeniem przeprowadziły atak na rosyjskie elementy obrony powietrznej na wojskowym lotnisku Belbek na tymczasowo okupowanym Krymie" - czytamy w oficjalnym komunikacie z 18 grudnia.
Atak na lotnisko Belbek
W efekcie tego ataku zniszczone zostały dwie stacje radiolokacyjne Nebo-SWU, stacja radiolokacyjna wchodząca w skład systemu obrony powietrznej S-400, kompleks przeciwlotniczy Pancyr-S2 oraz myśliwiec MiG-31 z pełnym wyposażeniem (amunicją).
SBU podkreśla, że są to znaczące straty Rosjan. Zarówno w kwestii możliwości operacyjnych na okupowanym półwyspie, jak i w kwestii finansowej, ponieważ zniszczono "sprzęt wart setki milionów dolarów". Szacuje się, że wartość tej zniszczonej broni Rosjan to ok. 150 mln dolarów.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Poważne straty Rosjan
Ukraińcom udało się zaatakować bardzo istotne cele, ponieważ do takich zaliczają się elementy systemu obrony powietrznej oraz lotnictwo.
"SBU kontynuuje skuteczne działania mające na celu niszczenie systemów obrony powietrznej, które chronią ważne obiekty wojskowe i logistyczne okupantów. Likwidacja elementów tego rozbudowanego systemu znacząco osłabia zdolności obronne i militarne przeciwnika na kierunku krymskim" - dodali Ukraińcy.
MiG-31 to ciężki myśliwiec przechwytujący. Maszyny tego typu, w wersji MiG-31K, są wykorzystywane przez Rosjan w roli nosicieli pocisków hipersonicznych Ch-47M2 Kindżał. To pociski mierzące ponad 7 m długości, które po wystrzeleniu osiągają prędkość ok. 8 Ma i są w stanie razić cele oddalone o nawet 2 tys. km.