Ultimatum podziałało. Chcą zwrócić Rosji systemy S-400
Jak podaje Bloomberg, Turcja szuka sposobów na zwrot rosyjskich systemów obrony powietrznej S-400. Działania te są podyktowane chęcią powrotu Ankary do programu F-35 i ultimatum, jakie w związku z tym stawiają Stany Zjednoczone.
Wcześniej w tym miesiącu ambasador USA w Turcji Tom Barrack stwierdził, że jeśli Turcja naprawdę liczy na powrót do programu F-35 to nie może obsługiwać ani posiadać systemów przeciwlotniczych S-400.
Turcja gotowa zrezygnować z systemów S-400
Turcja dołączyła do grona użytkowników S-400 w 2019 r. i niemal od razu została wykluczona z programu F-35. Amerykanie argumentowali swoją decyzję względami bezpieczeństwa twierdząc, że zainteresowani najbardziej zaawansowanymi samolotami bojowymi NATO nie mogą jednocześnie wykorzystywać rosyjskich systemów obrony powietrznej.
Chociaż Turcja czyni starania o wzmocnienie swojego lotnictwa poprzez rozwój rodzimego myśliwca KAAN i pozyskiwanie europejskich Eurofighter Typhoon, nigdy nie zrezygnowała z marzeń o amerykańskich maszynach, a powrót do programu F-35 wydaje się teraz bliższy niż kiedykolwiek.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Najbardziej zaawansowany myśliwiec NATO
Bloomberg twierdzi, że kwestia zwrotu systemów S-400 została proszona na spotkaniu Erdogana z Putinem, które odbyło się 12 grudnia w stolicy Turkmenistanu, Aszchabadzie, na międzynarodowym forum poświęconym pokojowi.
Agencja dodaje, że rezygnacja z rosyjskiego sprzętu wojskowego mogłaby ogólnie znacząco poprawić stosunki Turcji ze Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami NATO. Pozyskane F-35, najbardziej zawansowane samoloty bojowe NATO wyróżniające się technologią stealth (trudnowykrywalności) podkreślałby z kolei ambicje Turcji w regionie i całym Sojuszu, w którym jest uznawana za drugą najsilniejszą armię.