Zrabowany przez Niemców skarb wraca do Polski. W odzyskaniu pomogło FBI
Zaginiony podczas II wojny światowej średniowieczny rękopis "Collectarium lądzkie" został odnaleziony w USA. Po zajęciu Poznania przez wojska niemieckie w 1939 r. polskie zbiory Archiwum Archidiecezjalnego uległy grabieży i rozproszeniu. W sprawie pomogli też przedstawiciele Federalnego Biura Śledczego (FBI).
Średniowieczny rękopis "Collectarium lądzkie", który zaginął w trakcie II wojny światowej, został szczęśliwie odnaleziony w zbiorach Uniwersytetu Yale. Trafił już do Polski - przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pochodzenie odzyskanego zabytku jest datowane na XII wiek. Jak informuje resort, był częścią zbiorów biblioteki opactwa cysterskiego w Lądzie, biblioteki seminarium w Poznaniu oraz - w ramach wypożyczenia - Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. Przez wieki służył polskim duchownym i uczonym.
Cenny rękopis zaginął podczas niemieckiej okupacji
Jak potoczyła się jego historia? Jak przypomina ministerstwo, najpóźniej od 1926 roku stanowił część zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Poznaniu. Ostatnie wzmianki o "Collectarium lądzkim" w poznańskich zbiorach pojawiają się w 1937 r. Po zajęciu Poznania przez wojska niemieckie w 1939 r. zbiory Archiwum Archidiecezjalnego uległy grabieży i rozproszeniu, podobnie jak inne skonfiskowane zbiory biblioteczne i muzealne na terenach okupowanych kraju.
"W 1966 r. "Collectarium lądzkie" wskazane zostało przez polskiego muzykologa Hieronima Feichta jako obiekt zaginiony, a w latach 90-tych XX wieku pojawiło się po raz pierwszy na londyńskim rynku książek rzadkich. Rękopis znajdował się w zbiorach bibliotecznych Uniwersytetu Yale pod sygnaturą Beinecke MS 883" - informuje MKiDN.
Polska ma czego szukać w kosmosie
W sprawę zaangażowane było nawet... FBI
W 2024 roku, po dokładnych badaniach i analizach, uznano, że jest to zaginiony polski zabytek. Jak przekazał resort, Biblioteka Beinecke Uniwersytetu Yale, biorąc pod uwagę szerszy kontekst systematycznej konfiskaty, rozproszenia lub zniszczenia polskiego dziedzictwa kulturowego przez niemieckich nazistów, uznała, że dokumentacja przekazana przez polskie ministerstwo jest najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem zniknięcia rękopisu z macierzystych zbiorów. Dlatego zwrot rękopisu stronie polskiej był możliwy.
Sukces odzyskania rękopisu to efekt współpracy między Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Uniwersytetem Yale, wspieranej przez FBI i inne instytucje.
"Przekazanie utraconego rękopisu było możliwe także dzięki zapewnieniu fachowej wiedzy i wsparcia logistycznego przez przedstawicieli FBI z Art Crime Team, Biura FBI Ambasady Amerykańskiej w Warszawie oraz Biura FBI w New Haven" - przekazał resort.
- Dziś jesteśmy świadkami powrotu do Polski kolejnego, niezwykle cennego historycznie zabytku. Dlatego jestem niezmiernie wdzięczna władzom Uniwersytetu Yale, a przede wszystkim Yale Library - przekazała ministra kultury Marta Cienkowska w Yale.
To jednak nie jedyna inicjatywa restytucyjna - w 2025 roku Ministerstwo zakończyło 25 postępowań restytucyjnych, a obecnie prowadzi prawie 200 podobnych spraw w 18 krajach. Od 2008 roku udało się odzyskać 883 pojedyncze dobra kultury.