Zimny prysznic dla Trumpa. Oferta na F-35 im nie wystarczyła
Według portalu Middle East Eye, administracja Donalda Trumpa jest coraz bardziej poirytowana postawą Arabii Saudyjskiej. Waszyngton ma wywierać presję na Rijad, by ten porzucił zainteresowanie pakistańskimi oraz tureckimi myśliwcami i skupił się na sprzęcie ze Stanów Zjednoczonych.
W listopadzie 2025 r. Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska zawarły strategiczne porozumienie obronne. W jego ramach Donald Trump wydał zgodę na sprzedaż Rijadowi m.in. kilkudziesięciu myśliwców F-35. Middle East Eye podkreśla, że nie zmieniło to zamiarów Arabii Saudyjskiej związanych z dywersyfikacją partnerów zbrojeniowych, a rozmowy prowadzone z Turcją i Pakistanem irytują administrację Trumpa.
USA poirytowane postawą Arabii Saudyjskiej
Naciski wywierane przez Waszyngton miały dać już pierwsze efekty i sprawić, że Arabia Saudyjska nie sięgnie po pakistańskie JF-17 Thunder, które zaoferowano jako część większej transakcji związanej ze spłatą zadłużenia Pakistanu wobec Arabii Saudyjskiej.
Większym problemem dla Waszyngtonu może być jednak kwestia potencjalnego udziału Arabii Saudyjskiej w tureckim programie myśliwca Kaan. W lutym prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan stwierdził, że Arabia Saudyjska może dołączyć do niego w każdej chwili. Dużą zaletą tureckiej oferty mogą okazać się transfery technologii i współprodukcja, na co nie można liczyć w przypadku zakupu F-35.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Eksperci cytowani przez Middle East Eye wskazują, że rozmowy prowadzone z innymi krajami to jedynie chęć dywersyfikacji dostaw, a nie próba zastąpienia amerykańskiej broni, ponieważ "jest to niemożliwe".
"Nie widzę, gdzie turecki myśliwiec miałby zmieścić się w repertuarze Saudyjczyków, który już jest bardzo szeroki. Mają najlepsze F-15 na całym świecie, lepsze niż Amerykanie. Eurofighter Typhoon też jest dobry i zaraz dostaną F-35" - powiedział Bilal Saab, były urzędnik w administracji Trumpa, w rozmowie z Middle East Eye.
Próba wynegocjowania lepszych warunków?
Może być to również próba wynegocjowania w Stanach Zjednoczonych lepszych warunków zamówienia związanego z F-35.
"Postrzegam to jako dyplomatyczny chwyt mający na celu uzyskanie właściwych specyfikacji F-35. Saudyjczycy i inne państwa Zatoki Perskiej wykorzystują sprzedaż broni jako narzędzie polityki zagranicznej, a mniej jako próbę budowania zdolności militarnych" - dodał Bilal Saab.