Wraki sowieckich pociągów. Niszczeją na polskim cmentarzysku

Na obrzeżach Krakowa, w rozległej stacji rozrządowej Płaszów, kryje się cmentarzysko pociągów. Wśród eksponatów znajduje się najcięższy polski parowóz produkowany w latach 50. XX wieku.

Kraków-PłaszówKraków-Płaszów
Źródło zdjęć: © urbex.nl | AndreJoosse
Aleksandra Dąbrowska

Zaledwie 15 minut spacerem od dworca Kraków-Płaszów znajduje się opuszczone cmentarzysko pociągów. Pociągi od lat niszczeją i pozostawione są na pastwę losu. Wśród "eksponatów" znajdują się zabytkowe lokomotywy i kilkanaście starych wagonów.

Niszczejąca ruina

Kompleks został zbudowany w 1908 r. Rozbudowany zaś został podczas nazistowskiej okupacji. Po upadku komunizmu znaczna część infrastruktury popadła w ruinę. Planowany projekt muzeum nigdy nie doszedł do skutku. Z tego powodu pociągi niszczeją i popadają w coraz większą ruinę.

Najstarszy z wagonów znajdujących się na cmentarzysku pochodzi jeszcze z czasów Austro-Węgier. Obecnie jest mocno zniszczony i nadpalony. Bocznice są od dawna nieużywane. To właśnie na nich zaparkowano maszyny, które są nieużywane, lub takie, których nie opłaca się reperować. Część z nich pozostawiona była przez Sowietów.

Apokaliptyczne sceny

Wśród eksponatów znajduje się TY-51 - najcięższy polski parowóz z lat 50. XX w., który to był inspirowany amerykańskimi projektami. Parowóz ten wciąż ma doczepioną węglarkę. Zaledwie kilka kroków dalej cicho stoją wagony pasażerskie z widocznymi, ale ogołoconymi przedziałami.

Nieopodal znajduje się z kolei Tkt48-167. Parowóz ten powstał w tej samej dekadzie. Znany był głównie ze swojej mocy. Używany był głównie do obsługi ruchu pasażerskiego i towarowego w niższych partiach gór południowej Polski. Jego lokomotywa została odgrodzona i można oglądać ją tylko przez płot.

Pociągi są zarośnięte gęstą roślinnością i zniszczone upływem czasu oraz warunkami atmosferycznymi. Część jest już całkowicie zardzewiała. Sam obraz cmentarzyska przypomina "apokaliptyczną scenę", która spodobać się może turystom i pasjonatom kolei.

Misja AI © Cyfrowi Bezpieczni
Wybrane dla Ciebie
Przenieśli przeglądarkę ze smartfonów. Teraz skorzystasz z niej na komputerze
Przenieśli przeglądarkę ze smartfonów. Teraz skorzystasz z niej na komputerze
Anomalia grawitacyjna na Marsie. Czerwona planeta przyspiesza
Anomalia grawitacyjna na Marsie. Czerwona planeta przyspiesza
Gemini w samochodzie. Kierowcy wciąż czekają na nową funkcję
Gemini w samochodzie. Kierowcy wciąż czekają na nową funkcję
Uchodzą za mocarstwo. Ich lotnictwo ma amunicji na trzy dni walk
Uchodzą za mocarstwo. Ich lotnictwo ma amunicji na trzy dni walk
Narodziny planet przy gwieździe WISPIT 2. Tak powstają nowe światy
Narodziny planet przy gwieździe WISPIT 2. Tak powstają nowe światy
Nowa fala oszustw. Cyberprzestępcy uderzają w klientów PGE
Nowa fala oszustw. Cyberprzestępcy uderzają w klientów PGE
Najstarsze DNA psa znalezione w Turcji. Nowe dane zmieniają historię
Najstarsze DNA psa znalezione w Turcji. Nowe dane zmieniają historię
Saturn, jakiego jeszcze nie widziałeś. To dzieło Hubble'a i Webba
Saturn, jakiego jeszcze nie widziałeś. To dzieło Hubble'a i Webba
Od 50 lat to była zagadka bez rozwiązania. O co chodzi z tą gwiazdą?
Od 50 lat to była zagadka bez rozwiązania. O co chodzi z tą gwiazdą?
Robią dużo więcej, niż mówią. Prawda o wsparciu Iranu wyszła na jaw
Robią dużo więcej, niż mówią. Prawda o wsparciu Iranu wyszła na jaw
Tajemnicza dziura między Ziemią i Księżycem. To spore zaskoczenie
Tajemnicza dziura między Ziemią i Księżycem. To spore zaskoczenie
Łazik odkrywa rubiny i szafiry na Marsie? Jest tylko jedno "ale"
Łazik odkrywa rubiny i szafiry na Marsie? Jest tylko jedno "ale"
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀