Wojsko wyciąga sprzęt. Są już gotowi na ulewy
"Wojskowe Zgrupowanie Zadaniowe (WZZ) Podkarpacie - gotowe do działania" - czytamy na profilu Dowództwa Generalnego RSZ. Wojsko postanowiło przygotować ciężki sprzęt w związku z nawałnicami połączonymi z silnymi opadami deszczu". Do pomocy ruszyły m.in. amfibie PTS.
To już kolejny raz, kiedy na okoliczność pojawienia się nad Polską niżu genueńskiego wojsko decyduje się wykorzystać do wsparcia wozy PTS. Jedna z ostatnich takich okazji miała miejsce we wrześniu 2024 r., kiedy to wojsko postawiło swoje maszyny w stan gotowości, aby móc zapewnić bezpieczeństwo w obliczu zagrożeń. I tym razem wśród sprzętu znalazł się kilkudziesięcioletni wóz PTS.
Dowództwo Generalne RSZ zorganizowało zgrupowanie zadaniowe, które osiągnęło gotowość do działania. Jak czytamy na X, "w skład WZZ Podkarpacie weszli żołnierze i sprzęt wojskowy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, 18. Pułku Saperów, 2. Pułku Inżynieryjnego".
Na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych dużą uwagę zwraca na siebie sprzęt o specyficznym wyglądzie. To PTS, czyli amfibia z lat 60. ubiegłego wieku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Amfibia używana na wypadek podtopień
PTS to gąsienicowy transporter pływający, który został zaprojektowany w czasach ZSRR. Jego pierwsza wersja powstała w 1961 roku, a najnowsza, PTS-3, w 1988 r. W Polsce używany jest model PTS-M z 1965 r, który różni się od podstawowej wersji większą powierzchnią ładunkową wynoszącą 7,9 x 2,6 metra.
Amfibia ta, ważąca 17,8 t, jest napędzana silnikiem W54-T o mocy 350 KM, co pozwala jej osiągnąć maksymalną prędkość 42 km/h. Z ładunkiem o masie 10 ton, co jest maksymalną nośnością na wodzie, PTS-M może poruszać się z prędkością około 11 km/h. Transporter ten jest zdolny do poruszania się zarówno po rzekach, jak i na morzu przy stanie wzburzenia do 4 stopni. Wersja PTS-M została ulepszona w porównaniu do pierwszego modelu PTS poprzez dodanie ogrzewania w kabinie dla 2-osobowej załogi.