W nocy użyli Cyrkonów. Policzyli, ile rakiet nadleciało
W nocy z 15 na 16 lutego Rosja uderzyła w Ukrainę z użyciem rakiet Cyrkon i roju dronów. Ukraińskie siły podały, ile dokładnie pocisków użyła rosyjska armia.
Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że agresor wystrzelił cztery rakiety Cyrkon z terytorium okupowanego Krymu. Obrona powietrzna miała zneutralizować dwie z nich. Atak uzupełniła balistyczna rakieta Iskander-M z obwodu briańskiego oraz kierowana rakieta lotnicza Ch-31P odpalona z okupowanej części obwodu zaporoskiego.
Według komunikatu, Rosja uruchomiła także 62 uderzeniowe drony różnych typów, w tym Shahed, Gerbera i Italmas. Starty odnotowano z kilku lokalizacji w Rosji, m.in. Millerowo, Kursk, Briańsk, Szatalowo i Primorsko-Achtarsk, a także z Krymu, w tym z miejscowości Gwardijśke. W obronie uczestniczyło lotnictwo, wojska rakietowe ochrony przeciwlotniczej, pododdziały walki radioelektronicznej i mobilne grupy ogniowe.
Czy F-35 to najlepszy myśliwiec?
Cytowany przez portal Ukraińskiej agencji Unian rzecznik marynarki wojennej Ukrainy Dmytro Płetenczuk zwracał uwagę, że część analityków ocenia Cyrkon jako niedopracowaną rakietę. Według niego Rosjanie już na początku pełnoskalowej inwazji mieli problemy z przeprogramowaniem tej broni do rażenia celów naziemnych. Płetenczuk opisywał przypadki, gdy w locie rakieta reagowała na konstrukcje terenowe i zmieniała kierunek na takie obiekty jak garaże.
Atak z 16 lutego wpisuje się w schemat skoordynowanych uderzeń łączących pociski i roje dronów - czytamy. Wykorzystanie wielu kierunków podejścia oraz różnych typów nośników ma utrudniać pracę ukraińskiej obrony powietrznej i zwiększać presję na infrastrukturę krytyczną oraz systemy obrony przeciwlotniczej.
Rosyjski pocisk Cyrkon
Przypomnijmy, że pocisk Cyrkon charakteryzuje się hipersoniczną prędkością, osiągającą 9 Ma, co przekłada się na ponad 11 tys. km/h. Jego zasięg wynosi ok. 1000 km. Dostępne dane dotyczące 3M22 są skąpe – nie ma dokładnych informacji o liczbie sztuk wyprodukowanych w Rosji. Wiadomo natomiast, że został zaprojektowany z myślą o rosyjskiej marynarce wojennej, z możliwością uruchamiania z okrętów nawodnych i podwodnych. Dodatkowo, brytyjski wywiad w lutym 2024 roku zauważył, że pocisk może być także wystrzelony z lądu.