Używają tych dronów w Ukrainie. Teraz chcą je sprzedawać
Podczas targów UMEX 2026 w ZEA Rosja zaprezentowała trzy wersje dronów Molnia. Jak zauważa ukraiński portal Defense Express, nazwy Lightning 2, Lightning P i Lightning R oraz ich opis sugerują eksport pod przykrywką zastosowań cywilnych.
Rosjanie przywieźli do Abu Zabi rozwinięcia konstrukcji Molnia-2 z dwoma silnikami. Defense Express zwraca uwagę, że tłumaczenie nazwy na angielski i sposób prezentacji wskazują na ambicje sprzedaży za granicę. Nowe modele pokazano jako sprzęt do monitoringu, szkolenia czy ratownictwa.
Lightning 2 została opisana jako platforma do przenoszenia ładunków o wadze do 6 kg na dystans do 50 km. Wśród przykładowych ładunków wymieniono preparaty medyczne, a także zastosowanie w szkoleniu operatorów i przy działaniach w sytuacjach kryzysowych. Analitycy podkreślają jednak, że realnie może przenosić głowice do uderzeń w cele naziemne.
Lightning P przedstawiono jako najszybszy wariant, osiągający do 270 km/h. W oficjalnym opisie ma służyć do szybkiego monitoringu terenu. Na dostępnych zdjęciach widać mniejszą powierzchnię skrzydeł, co ogranicza masę przenoszonego ładunku, ale prędkość pozwala rozważać zastosowanie w roli drona-przechwytującego.
Lightning R różni się wyposażeniem obserwacyjnym. Ma dzienną i termowizyjną kamerę z 30-krotnym zoomem na stabilizowanym gimbalu. Producent opisuje go jako platformę rozpoznawczą do obserwacji i monitoringu. To wariant nastawiony na zbieranie danych.
Jak ocenia Defense Express, pozycjonowanie eksportowych Molni jako cywilnych narzędzi może poszerzyć rynek zbytu. Taka etykieta może ułatwić zakup państwom obawiającym się otwartego nabywania uzbrojenia z Rosji z powodu presji politycznej czy sankcji. Pod przykrywką dronów ratowniczych można wówczas sprzedawać sprzęt o potencjale bojowym.