Uran sprzed 40 lat. Skąd się tam wzięło tak silne promieniowanie?
Najnowsze badania, oparte na analizie danych zebranych przez sondę Voyager 2, mogą wyjaśnić, dlaczego pasy radiacyjne Urana były w 1986 r. znacznie silniejsze niż przypuszczano.
Najnowsza analiza danych z sondy Voyager 2, która przeleciała w pobliżu Urana w styczniu 1986 r., rzuca światło na długo nierozwiązaną zagadkę. Podczas misji zmierzono wyjątkowo wysoki poziom promieniowania elektronów w otoczeniu tej planety. Naukowcy przez lata nie rozumieli, skąd brała się taka intensywność.
Zespół badaczy z Southwest Research Institute powiązał unikalne odczyty z chwilowym wydarzeniem pogodowym w przestrzeni kosmicznej. Jak wynika z artykułu opublikowanego w periodyku naukowym "Geophysical Research Letters", za anomalię odpowiadał tzw. region oddziaływania współrotującego. To sytuacja, gdy szybki wiatr słoneczny dogania wolniejszy strumień, niosąc ze sobą silny przypływ energii.
Równoczesna analiza danych z Ziemi pozwoliła porównać to zjawisko z wydarzeniem z 2019 r., kiedy podobny mechanizm spowodował gwałtowny wzrost promieniowania w ziemskich pasach radiacyjnych. Badacze uważają, że w trakcie tego wydarzenia elektronowe pasy promieniowania wokół Urana zostały „doładowane” dokładnie w ten sam sposób.
Robert Allen, współautor opracowania, podkreśla: „Nauka bardzo rozwinęła się od czasu przelotu Voyagera 2. Postanowiliśmy porównać dane z misji z obserwacjami ziemskimi z ostatnich dekad”. Jego zdaniem nowy trop może wyjaśniać siłę zjawiska zmierzonego przez sondę przemierzającą zewnętrzne rejony Układu Słonecznego dekady temu.
Eksperci zauważają, że to odkrycie rodzi kolejne pytania o funkcjonowanie magnetosfery Urana, jej zmiany podczas ekstremalnych sezonów oraz o stabilność całego systemu radiacyjnego. By uzyskać pełen obraz, potrzebna byłaby nowa misja orbitalna do tej planety. Na to jednak w najbliższych latach nie możemy liczyć.
Zespół z Southwest Research Institute wskazuje, że analogiczne zjawiska mogą też występować na Neptunie. Nowe dane są więc impulsem do rozszerzonych badań zjawisk radiacyjnych na innych planetach gazowych.