Trump wyliczał sukcesy. Niechcący przypomniał o wpadce superbroni USA
Przemawiając w Davos, przy okazji ceremonii uruchomienia Rady Pokoju, Donald Trump wyliczał sukcesy (swoje i przy okazji całych USA) związane z działaniami na rzecz bezpieczeństwa na świecie. Niektóre wypowiedzi okazały się jednak niefortunne.
Prezydent USA szczególnie mocno zaakcentował wysiłki związane z zakończeniem konfliktu na linii Indie-Pakistan oraz zdecydowane działania wobec Iranu, które w jego ocenie uniemożliwiły reżimowi opracowanie broni jądrowej. Wymienił również interwencje USA w innych regionach, w tym w Nigerii.
Pociski Tomahawk zawiodły w Nigerii
- Nigeria, tam też mamy terrorystów, którzy zabijają chrześcijan. Też w nich uderzyliśmy z pełną siłą - powiedział Donald Trump.
Tymczasem 10 stycznia "Washington Post" opublikował raport, z którego wynikało, że do ataku na bazy terrorystów w stanie Sokoto (w Boże Narodzenie 2025 r.) wykorzystano ok. 16 pocisków manewrujących Tomahawk uchodzących za jedną z najsilniejszych broni w arsenale USA. Nie było to jednak uderzenie "z pełną siłą, ponieważ co najmniej cztery z tych pocisków nie eksplodowały.
Ile plastiku mamy w ciele? Odpowiedź zaskakuje
Nienaruszone głowice pocisków USA na nigeryjskich polach
O trzech niewybuchach jako pierwszy, już dwa dni po ataku USA, poinformował Tajudeen Alabi, były specjalny asystent gubernatora stanu Kwara. Jeden z niewybuchów wylądował na polu cebuli w wiosce Jabo, drugi uderzył w budynki mieszkalne w mieście Offa, a trzeci rozbił się ok. 500 km na południe od Jabo. Czwarty niewybuch został odnaleziony 6 stycznia przez nigeryjską policję w lesie w Zugurmie.
"Washington Post" podkreślił, że wszystkie te miejsca znajdują się kilkaset kilometrów na południe od wybranych przez USA celów. Na dowód częściowego niepowodzenia USA nigeryjskie media opublikowały zdjęcia nienaruszonych głowic pocisków Tomahawk.
Taka sytuacja jest oceniana nie tylko jako wpadka wizerunkowa związana z superbronią USA. Przyniosła ona również konkretne straty finansowe. Z szacunków Departamentu Obrony wynika, że każdy z tego typu pocisków kosztuje ok. 2 mln dolarów.